Ranking języków pod względem trudności

 

Polacy, możemy być z siebie dumni!

Na świecie jest w  użyciu  około 6-7 tysięcy różnych języków i dialektów, należących do 19 rodzin językowych. Wśród nich znajdziemy języki,  których nauka nie stanowi większego problemu, ale są również takie, że samo odczytanie napisanych w nich tekstów przyprawia nas o dreszcze. Niektóre języki są do tego stopnia zawiłe, że ich przyswojenie  i poprawne używanie okazuje się problematyczne nawet dla ich rodzimych użytkowników – językoznawcy określają takie języki mianem  języków  ekstremalnych.

W dzisiejszym artykule przedstawiamy kilka z nich.

 

JĘZYK CHIŃSKI

Niejednokrotnie mieliście zapewne okazję usłyszeć  „Mówisz po chińsku czy jak, bo niczego nie rozumiem!”. Refleksja ta jest całkowicie uzasadniona. Chiński to bowiem jeden z najtrudniejszych języków świata. Trudność stanowi już samo rozpoznawanie skomplikowanych chińskich znaków, po których następuje dopiero kolejny etap nauki języka.  Sam fakt, że tysiące Chińczyków zna swój własny język wyłącznie na poziomie komunikatywnym czy dobrym, dobitnie przemawia za tym, że chiński słusznie nazywany jest językiem ekstremalnym.

 

JĘZYK FIŃSKI

Pomyśleć by można, że Finlandia to przecież kraj europejski, którego język jest pewnie przez to zbliżony do innych języków europejskich. Nic bardziej mylnego,  otóż jest to język o całkowicie innym słownictwie i gramatyce niż znane nam główne języki europejskie.  Za stopniem trudności w dużej mierze przemawia  występowanie 17 przypadków, ogromnie skomplikowana gramatyka, brak czasu przyszłego, jak również niełatwa pisownia i jeszcze trudniejsza wymowa. Dodatkowym utrudnieniem przy nauce tego języka są wyrazy złożone, które mogą być bardzo długie i trudne do wymówienia.

 

JĘZYK JAPOŃSKI

W języku japońskim, podobnie jak w chińskim, akcent stawiany na każde słowo ma kolosalne znaczenie. Trudność sprawia także alfabet z tysiącami znaków,  nie zapominając oczywiście o gramatyce  i jakże trudnej wymowie.   Żeby jeszcze dodatkowo utrudnić,  dla Japończyka znaczenie ma także status społeczny i stosowane łącznie z nim różne formy grzecznościowe.

 

JĘZYK ARABSKI

Gramatyka w języku arabskim pod względem trudności wyprzedza wszystkie pozostałe języki. Arabski alfabet liczy tylko 28 liter, jednak każda z nich  zapisywana jest na przynajmniej kilka sposobów. Ale to tylko początek zmagań z nauką tego języka. Trudna wymowa arabskich słów, a także sposób czytania wierszy w tekście od prawej strony do lewej, są sporym utrudnieniem dla osób uczących się tego języka.

JĘZYK WĘGIERSKI

Powszechnie wiadomo, że język fiński i węgierski wywodzą się z tej samej rodziny językowej. Podobieństwo między nimi jest jednak na tyle małe, że przeciętny Węgier nie jest w stanie zrozumieć mowy fińskiej. Problem z nauką tego języka wynika ze skomplikowanej gramatyki, jak również niełatwej wymowy każdego z nich.

 

JĘZYK GRECKI

Język mądrości, znakomitych dzieł literatury i myśli filozofów. Nauka języka greckiego już na samym początku sprawa trudności z uwagi na trudny alfabet,  który nie ma nic wspólnego z alfabetem łacińskim, którym posługujemy się na co dzień. Dodatkową trudność sprawia również złożona gramatyka.

 

JĘZYK ESTOŃSKI

Jako że, język estoński jest blisko spokrewniony z językiem fińskim to automatycznie nasuwa się myśl , że jego nauka jest równie skomplikowana co nauka języka fińskiego. Podobnie jak w języku fińskim, w estońskim występuje wiele przypadków (aż 12) i całe mnóstwo wyjątków od zasad. Dodatkowo,  z łatwością można popełnić błąd, gdyż  jedno słowo po estońsku może mieć parę całkowicie innych znaczeń.

 

JĘZYK POLSKI

Według wielu rankingów to właśnie język polski jest stawiany na pierwszym miejscu jeśli chodzi o trudność w jego nauce. Gramatyka naszego rodzimego języka  jest pełna wyjątków od stosowanych reguł, które również nie są proste. Obcokrajowcom uczącym się polskiego ogromną trudność sprawia ortografia oraz „szeleszcząca” wymowa. Zdaniem wielu językoznawców, chcąc opanować język polski potrzeba kilku dobrych lat  wytężonej nauki. Natknęliśmy się ostatnio z prześmiewczym hasłem w Internecie: „I speak Polish. What’s your superpower?” – tłumaczenie jest tu chyba całkowicie zbędne…

 

Zajrzyj również do artykułu:

Ciekawostki o językach, o których mogliście nie wiedzieć

Poliglota – pamięć na całe życie

 

Zdaniem naukowców, poligloci mają znacznie lepszą pamięć niż osoby, które nie miały okazji nauczenia się żadnego obcego języka.

Naukowcy z Luksemburga pochwalili się niedawno odkryciem, iż osoby, które znały i umiały się posługiwać co najmniej czterema językami, były w znaczącym stopniu mniej narażone na choroby związane z zanikiem pamięci.

Jak wiemy, korzyści ze znajomości co najmniej jednego języka obcego jest bardzo wiele. Poza takimi z nich jak wzrost atrakcyjności na rynku pracy komfort psychiczny w trakcie podróży, czy chociażby samorealizacji, zwiększona ilość przetwarzanych przez mózg informacji może w znaczący sposób ochronić go przed chorobami związanymi z zanikiem komórek nerwowych, do którego w naturalny sposób dochodzi w procesie starzenia się organizmu. Dlaczego tak się dzieje? Otóż podczas nauki nowych słów nasz mózg dokonuje selekcji, przyporządkowując je do odpowiedniego, znanego nam języka. W ten sposób mózg porusza się między jednym systemem językowym i drugim, co ćwiczy procesy myślowe i umożliwia szybką reakcję. Proces ten określa się jako przełączanie funkcji poznawczych i zachodzi w korze przed czołowej mózgu.

Naukowcy pochwalili się ostatnio wynikami badań, w którym stwierdzono, że demencja u poliglotów występuję około 5 lat później niż u osób, które znały wyłącznie jeden język. Wnioski te zostały sformowane na podstawie analizy 450 uczestników badania cierpiących na chorobę Alzheimera. Osoby poddane badaniu posługiwały się co najmniej dwoma językami, a wynik badania był zdumiewający-okazało się bowiem, że wystąpienie schorzenia nastąpiło u nich zdecydowanie później niż u pozostałych osób.

Na zakończenie zachęcamy di obejrzenia krótkiego filmiku.

Wniosek z dzisiejszego artykułu nasuwa się sam, nauka języków obcych to korzyść na całe życie!

Zajrzyj do artykułu:

Nauka języków krajów skandynawskich przepustką do sukcesu

Ranking najłatwiejszych języków świata

Nauka języków rzadkich

Pochodzenie języka niderlandzkiego

W Polsce mówimy po polsku, we Włoszech po włosku, a w Niemczech po niemiecku, a jakim językiem posługują się mieszkańcy Belgii ? Nie ma języka „belgijskiego”, jak wiele osób zwykło nazywać język Belgów. W Belgii bowiem językiem urzędowym i powszechnie stosowanym jest  język niderlandzki.

Z pewnością wielu z Was zastanawia się skąd wzięła się taka nazwa. Nie ma przecież na naszych mapach państwa o nazwie „Niderlandia”. Skąd zatem takie określenie? Nazwa ‚język niderlandzki’ wywodzi się z oficjalnej nazwy Holandii, która w oryginale brzmi  Koninkrijk der Nederlanden, czyli  „Królestwo Niderlandów”.  Nazwa ta odnosi się do Holandii wraz z jej zamorskimi częściami – Antylami Holenderskimi i Arubą.

Skoro już znamy pochodzenie języka, warto przyjrzeć się niektórym ciekawostkom związanym z językiem niderlandzkim.

Językiem niderlandzkim posługuje się ok. 27 milionów ludzi. Dla 23 milionów jest on językiem ojczystym, (pierwszym) lub językiem literatury i kultury, a dla kolejnych 4 milionów drugim językiem. Większość użytkowników tego języka mieszka na zachodzie Europy. Niderlandzki jest oficjalnym językiem urzędowym w Holandii i Belgii, a poza Europą w Surinamie i na dawnych Antylach Holenderskich, czyli Bonaire, Curaçao, Sabie, Sint Eustatius, Sint Maarten i Arubie.

Niderlandczycy są bardzo kreatywni w tworzeniu coraz dłuższych słów. Ciekawym przykładem tego jest słowo ontwikkelingssamen­werkingsorganisaties, które oznacza ‚organizacje współpracujące ze sobą na rzecz rozwoju’, czy meervoudigepersoon­lijkheidsstoornis (‚osobowość mnoga’), albo hippopotomonstro­sesquippedaliofobie,
czyli ‚fobia przed długimi wyrazami’ 🙂

Użytkownikom języka niderlandzkiego nie brakuje również inwencji twórczej w tworzeniu  zabawnych powiedzeń, takich jak na przykład:

Water naar de zee dragen.

które dosłownie oznacza “Noszenie wody do morza” i w przybliżeniu odpowiada naszemu polskiemu powiedzeniu o wożeniu drzewa do lasu.

Tussen de wal en het schip vallen to zaś:Wpaść pomiędzy wybrzeże a statek”, co nawiązuje do naszego powiedzenia „Znaleźć się między młotem a kowadłem”.

 

Czytaj również:

Rodzina języków germańskich, czyli: niemiecki, niderlandzki, angielski, duński, norweski, szwedzki oraz islandzki

Język gruziński czyli kartuli ena

 

Na wstępie, krótkie powitanie w języku gruzińskim – „დილა მშვიდობისა!”, czyli Dzień dobry”

Język gruziński, nazywany też językiem kartwelskim jest językiem urzędowym w Gruzji, gdzie używa go około 4,2 milionów osób, zaś dalsze 2,5 miliona posługuje się nim w Turcji, Rosji, Stanach Zjednoczonych i w Europie. Językiem gruzińskim mówią również niewielkie grupy w Iranie (Gruzini ferejdańscy)  oraz na terenie Azerbejdżanu (Ingilojcy).

Do zapisu języka gruzińskiego stosuje się alfabet, który powstał  najprawdopodobniej w IV wieku n.e. Najstarszym zachowanym zabytkiem literatury jest powstały w V w. żywot św. Szuszanik, którego autorem jest Jakub Curtaweli, zaś za najważniejsze dzieło literatury gruzińskiej uważany jest XII-wieczny epos Rycerz w tygrysiej skórze autorstwa Szoty Rustawelego. Język gruziński posiada też bardzo bogatą literaturę sakralną, której autorami nierzadko bywali gruzińscy władcy, jak na przykład Dawid IV Budowniczy.

Obecnie język gruziński używany jest przez około 5 milionów ludzi, głównie w Gruzji, gdzie jest językiem urzędowym. Można go również usłyszeć w Turcji, Rosji, USA i niektórych zakątkach Europy, a także w Iranie  i Azerbejdżanie. Dla rodowitego Gruzina ich rodowity język to jedna z najważniejszych wartości, o które trzeba walczyć i dbać.

Przeciętnemu Europejczykowi nauka języka gruzińskiego z pewnością będzie sprawiała wiele trudności, a pierwszą z nich będzie zapewne skomplikowany alfabet gruziński, zasadniczo różniący się do znanego nam alfabetu łacińskiego, czy znanej niektórym cyrylicy.  Alfabet gruziński wywodzi się najprawdopodobniej z pisma syryjskiego lub greckiego, jednak faktyczne jego pochodzenie jest wśród badaczy języka gruzińskiego kwestią sporną.

Na szczęście, turyści odwiedzający ten kraj nie muszą się obawiać, że oznaczenia dróg czy zabytków będą dla nich nieczytelne, wszystkie bowiem nazwy ulic, miast i ważniejszych instytucji opisane są w Gruzji dwoma alfabetami –  gruzińskim i łacińskim. Problemy mogą pojawić się przy odwiedzaniu mniejszych miast, gdzie choćby przy robieniu zakupów możemy spotkać się z opisami sporządzonymi wyłącznie alfabetem gruzińskim.

Naukę gruzińskiego utrudnia też z pewnością duża liczba dialektów. Lingwiści badający ten język wyodrębnili co najmniej 18 dialektów, które dla uproszczenia zostały podzielone na kilka grup:

  • północno-wschodnie – chewsurecki, pszawecki, tuszecki, chewski, mtiulecki
  • wschodnie – kachetyjski, ingilojski, ferejdański, tianecki
  • środkowe – kartlijski, dżawachecki, meschecki
  • południowo-zachodnie – guryjski, adżarski, imerchewiański
  • północno-zachodnie – imerecki, leczchumski, raczyjski

Gruzini zdają sobie sprawę z trudności własnego języka. Bardzo szanują w związku z tym obcokrajowców, którzy przyjeżdżając do Gruzji są w stanie powiedzieć choć parę podstawowych słów i wyrażeń po gruzińsku.

Jeśli chcielibyście posłuchać jak brzmią te podstawowe słowa po gruzińsku, zapraszamy do obejrzenia krótkiego filmiku:

 

 

Źródło: WIKIPEDIA

 

Czytaj również:

Ciekawostki o językach, o których mogliście nie wiedzieć

Turcyzmy w języku polskim

 

Wydawać by się mogło, że język polski nie ma nic wspólnego z językiem tureckim. Historia stosunków polsko-tureckich spowodowała jednak, że w języku polskim przyjęło się wiele zapożyczeń z języka tureckiego, do dziś obecnych w codziennym użyciu.

Okresem, w którym język turecki miał największy wpływ na język polski były lata  1672-1896 –  obecności tureckiej na ziemiach polskich.  Ówczesna kultura turecka wywierała ogromny wpływ na polską rzeczywistość.  Miało to swoje odzwierciedlenie w strojach polskiej szlachty, wzornictwie przedmiotów codziennego użytku, broni, czy zapożyczaniu tureckich słów.

Opierając się na Słowniku historyczno- etymologicznym turcyzmów w języku polskim Stanisława Stachowskiego (Księgarnia Akademicka, Kraków, 2014), można powiedzieć, że język turecki wywarł ogromny wpływ na leksykę wielu dziedzin języka polskiego.

Oto przykładowe turcyzmy, które tak mocno zakorzeniły się w języku polskim, że współcześni jego użytkownicy nie zdają sobie zupełnie sprawy z tego, że są to wyrazy obce:

‚bazar’ – słowo to, które bardzo mocno zakorzeniło się w naszej mowie, pochodzi od tureckiego słowa ‚Pazar’, oznaczającego plac, na którym sprzedawano niegdyś jeńców oraz żywność. A skoro przy zakupach jesteśmy, spójrzmy również na te słowa, również będące turcyzmami:

‚bakalie’

‚papucie’

‚filiżanka’

‚dywan’

Jest jeszcze szereg innych wyrazów używanych na co dzień, takich jak chałwa, cybuch,  czambuł, jogurt, kaftan, kawior, kołpak, kołczan, ogier, tabun, turban czy tytoń.

Przytoczone słowa to zaledwie ułamek wszystkich turcyzmów występujących w języku polskim. Osoby zainteresowane tym tematem odsyłamy do wspomnianego słownika turcyzmów Stanisława Stachowskiego.

 

Zobacz także:

Powiedzenia związane z językami