Szwedzka tradycja spędzania Świąt Bożego Narodzenia

Tradycja obchodzenia Świąt Bożego Narodzenia jest w Polce jest mocno zakorzeniona. Nie wyobrażamy sobie świąt bez  kolorowej choinki, sianka pod obrusem czy wigilijnego opłatka.

Podobnie jak w Polsce, również w Szwecji tradycje związane ze Świętami Bożego Narodzenia są niezwykle bogate i przekazywane z pokolenia na pokolenie.

Historia bożonarodzeniowych zwyczajów skandynawskich, przywędrowała do Szwecji z Niemiec pod koniec XVIII wieku. To właśnie wtedy, Szwedzi zaczęli dekorować swoje drzewka świąteczne. Początkowo wieszane na choikach ozdoby byłymi małymi i nieskomplikowanymi  robótkami wykonywanymi z tego, co podarowała człowiekowi natura – z szyszek, drobnych owoców, orzechów. Z biegiem czasu, choinki zdobić zaczęły bardziej wyszukane ozdoby.

Świętowanie okresu Bożego Narodzenia w Szwecji rozpoczyna dzień Świętej Łucji, przypadający na 13 grudnia. Tego dnia w szkołach i zakładach pracy ludzie częstują się szafranowymi bułeczkami oraz pierniczkami. Wtedy też rozpoczyna się wspólne wypiekanie ciasteczek i zdobienie przydomowych ogrodów różnokolorowymi lampkami i świecidełkami. Całe miasteczka są dekorowane wspaniałymi girlandami i  kolorowymi łańcuchami.  W domach tradycyjnie wypieka się domki piernikowe, a dom przyozdabia się zielonymi wianuszkami z sosnowych gałązek. Zgodnie ze szwedzką tradycją, w ogrodach nie może zabraknąć aniołów, krasnali, a także koziołków – typowej szwedzkiej ozdoby. To właśnie koziołki,  według dawnych opowieści starszych ludzi przynosiły w Szwecji prezenty.

Tradycją jest, by najważniejszym świętem był dzień 24 grudnia. Tego dnia Szwedzi zasiadają do uroczystej wieczerzy, lecz w odróżnieniu od naszej polskiej tradycji, Szwedzi spożywają na niej różnorodnie przyrządzone mięsa. Na stole nie może zabraknąć śledzi, wędzonego łososia, ługowanego dorsza,  ryżowej owsianki,  a także  tradycyjnych słodkości. Są nimi na przykład cynamonowe ciasteczka i pierniczki. Tego dnia dorośli mają okazję napić się piwa, albo narodowej wódki aquavit. Dzieci zaś wyczekują przyjścia Jul Tomte’a  – czyli małego i przyjaznego krasnala roznoszącego podarki i przeróżne słodkości.

Po skończonej wieczerzy jest czas na wspólne spędzanie czasu z rodziną przy zabawie i rozmowach.

Rankiem Szwedzi udają się do kościoła na „Julotte” . W odróżnieniu od naszej nocnej Pasterki, Szwedzi mają bowiem poranną mszę świętą, właśnie w pierwszy dzień Świąt Bożego Narodzenia.

Kolejne dni świąt wypełnia wspólne  rodzinne kolędowanie, a także spacery po  kolorowych i pięknie przyozdobionych miasteczkach.