Tłumaczenie ofert turystycznych, folderów promocyjnych czy reklam jest bardzo trudnym zadaniem.

Zapewne nie raz spotkaliście się z ofertą biura podróży oferującą ciekawe miejsce wypoczynku, której opis jest nieadekwatny do przedstawionego miejsca, lub wpadł wam „w oko” slogan, który całkowicie nie pasuje do oferowanej usługi.
Tłumaczenia sektora usług turystycznych wymaga nie tylko doboru doskonałych specjalistów z dziedziny znajomości języka, lecz także ich wiedzy, jaką dana osoba posiada . By mieć pewność, że tłumaczenia oddają dobry wydźwięk, przetłumaczony tekst powinien być poddany korekcie językowej.
Pamiętacie słynny slogan „Polska naturalnie” i jego tłumaczenie na inne języki? W niemieckim brzmiało ono: Natürlich Polen, a w angielskim: Nature Choice of Poland. W tym przypadku nie była to jakaś ogromna wpadka językowa, ale przekaz tych dwóch słów słabo obrazował to, co autor chciał ukazać.
Innym przykładem są tłumaczenia sloganów reklamowych globalnych marek, chcących zdobyć popularność. Niestety w tej kwestii pojawia się wiele błędów w tłumaczeniach, które wręcz zniechęcają do zakupu danego produktu. Zapewne znacie hasło: KFC „Palce lizać” czy wiecie jak hasło to zostało przetłumaczone na język chiński ? Finger Lickin’ Good” tłumacząc na chiński oznaczało „Odgryź sobie palce” z kolei slogan American Airlines reklamujący klasę biznes „Fly in leather” (lataj na skórze, ze względu na skórzane fotele) przetłumaczony na hiszpański „vuelo in cuero” oznaczał „lataj nago”.
Problem z użyciem trafnych słów w odniesieniu do kontekstu pojawia się niemalże za każdym razem.
Jedno jest pewne – tworzenie, używanie i tłumaczenie sloganów reklamowych, folderów promocyjnych czy reklam wymaga językowej wrażliwości. Dosłownie i w przenośni. Jest  to zadanie dla ekspertów i zawsze z nich korzystajmy w takich sytuacjach, a sukces pewny!

 

Inne artyuły:

Rosnące zapotrzebowanie na tłumaczenia z języka łotewskiego