Międzynarodowy Dzień Języka Romskiego

Dziś obchodzimy święto romskie związane z obchodami Międzynarodowego Dnia Języka Romskiego. Dzień ten został ustanowiony z inicjatywy Międzynarodowego Związku Romów i organizacji ,,Kali Sara” w dniu 5 listopada 2009 r. na posiedzeniu Komisji do Spraw Języka w Zagrzebiu.

Język romski bardzo długo nie posiadał formy pisemnej. Wszelka tradycja oraz historia były przekazywane z pokolenia na pokolenie w formie ustnej. Dopiero po 1830 roku, dzięki  badaczom folkloru i języka cygańskiego, pojawiły się pierwsze zapiski w tymże języku. Obecnie, dzięki  rządowemu Programowi na rzecz społeczności romskiej w Polsce wydano wiele publikacji w języku romskim, takich jak tomiki poezji, zbiory baśni, podręczniki do nauki czytania i elementarz dla dzieci, rozmówki polsko-romskie oraz słownik romsko-polski, a także historyczne komiksy edukacyjne.

Dla Romów. którzy nie posiadają własnego terytorium, żadnych organizacji państwowych czy chociażby wspólnej religii, używanie języka romskiego jest niezwykle ważnym elementem kultury i tradycji. Porozumiewanie się w ich ojczystym języku w najbliższymi członkami rodziny daje im poczucie wspólnoty, bliskości oraz bezpieczeństwa. W związku z czym coroczne obchody tego święta, są okazją do organizowania wspólnych spotkań i rozmów pomiędzy Romami w ich ojczystym języku.

Z tej okazji w różnych krajach organizowane są koncerty, w trakcie których prezentowane są zespoły romskie, wśród których nie brakuje wybitnych wykonawców.

 

Kim są Romowie?

Romowie zamieszkują wiele krajów Europy takich jak Rumunia, Mołdawia, Bułgaria, a także inne kraje bałkańskie. Wielkość ich populacji  szacuje się na około 10-12 milionów.  W każdym z tych krajów Romowie porozumiewają się nieco innym dialektem,  jednakże wspólną cechą wszystkich tych dialektów jest wielość występujących w nich zapożyczeń z innych języków, zwłaszcza jeśli dotyczą słów opisujących przedmioty i pojęcia w przeszłości nieobecne w kulturze romskiej. Co ciekawe, Romowie są w stanie porozumieć się głównie w kwestiach rodzinnych, zaś słownictwo związane z  nauką, polityką czy innymi dziedzinami życia może sprawiać im problemy.

Wraz z powstaniem międzynarodowych organizacji romskich pojawiła się potrzeba standaryzacji stosowanego przez Romów języka oraz ujednolicenia jego formy między dialektalnej, zrozumiałej dla wszystkich Romów. Nad taką standaryzacją pracuje Grupa Badań Językoznawstwa Romskiego.

Polscy Romowie w zależności od miejsca zamieszkania  mówią w kilku odrębnych  dialektach: Bergitka Roma, Polska Roma, Lowarzy i Kalderasze. Co ciekawe , we wszystkich tych dialektach spotykane są identyczne wyrazy, mające najczęściej pochodzenie indyjskie, perskie albo greckie.

Na koniec warto zwrócić uwagę, że język romski nie ma nic wspólnego z grupą języków romańskich, jak na przykład językiem rumuńskim, choć jego nazwa może to sugerować. Język ten wywodzi się bowiem z sanskrytu – języka literackiego starożytnych, średniowiecznych i  wczesnonowożytnych Indii.

Zajrzyj również do innego artykułu:

21 lutego – Międzynarodowy Dzień Języka Ojczystego

 

Jakim językiem posługują się Mołdawianie ?

Dla Polaka językiem ojczystym jest polski, dla Czecha – czeski, natomiast dla Mołdawianina język rumuński. Odmianę języka rumuńskiego, która jest używana na terenie dzisiejszej Mołdawii nazywa się wprawdzie potocznie językiem mołdawskim, nie jest to jednak oficjalna nazwa tego języka. Mianem takim język ten był określany do roku 2013, kiedy to decyzją  Trybunału Konstytucyjnego za oficjalny język urzędowy w Mołdawii uznano język rumuński, zaś sama nazwa „język mołdawski” zaczęła być używana w odniesieniu do określenia języka używanego na terenie Mołdawii. Status języka urzędowego język mołdawski zachował jedynie na terenie Naddniestrzańskiej Republiki Mołdawskiej – państwa, które oderwało się od Mołdawii w 1990 roku, deklarując pozostanie w składzie Związku Radzieckiego, podczas gdy sama Mołdawia w 1991 roku oderwała się od Związku Radzieckiego tworząc odrębne państwo. Naddnieprzańska Republika Mołdawska to jednak państwo nie uznawane przez społeczność międzynarodową. Obecnie jest uznawane jedynie przez Abchazję i Osetię Północną, zaś przez cała resztę świata jest traktowana jako autonomiczny region Mołdawii. Używany na tym terenie język określany jest językiem mołdawskim, a do jego zapisu używa się grażdanki – rosyjskiej odmiany cyrylicy, podczas gdy sam język rumuński, (jak i jego mołdawska odmiana) jest zapisywany pismem łacińskim.

Różnic między językiem mołdawskim i rumuńskim nie jest zbyt wiele. Sprowadzają się one w zasadzie wyłącznie do użycia regionalizmów, archaizmów i slawizmów, a także do pewnych różnic fonetycznych. Niewielkie różnice występują w ortografii, jednak i one wynikają tak naprawdę z istnienia dwóch niezależnych od siebie organów regulujących normy językowe, a więc Mołdawskiej i Rumuńskiej Akademii Nauk. W roku 2007 wydany został słownik mołdawsko-rumuński, którego autorem był Vasile Stati, propagujący odrębność lingwistyczną mieszkańców Mołdawii. Jednak i ta publikacja stała się jedynie potwierdzeniem, że jeśli chodzi o te dwa języki, różnice między nimi są różnicami jedynie na poziomie dialektu. Ale w Mołdawii kwestia nazwy języka budzi wiele kontrowersji. Użycie którejkolwiek z nazw jest odbierane jako swego rodzaju manifestacja poglądów politycznych. Po upadku komunizmu znacznie częściej zaczęto używać terminu „język rumuński”, a posługiwanie się terminem „język mołdawski” utożsamiano z sympatiami prorosyjskimi.

Cała Mołdawia to zresztą cały czas pole ścierania się zewnętrznych sił ekonomicznych, politycznych i kulturowych. Z jednej strony wpływów z Rumunii, a  z drugiej właśnie  Rosji. Zresztą, będąc w stolicy Mołdawii – pięknym Kiszyniowie, możemy odczuć różnorodność wpływów nie tylko politycznych, ale również językowych. Pomimo tego, że oficjalnym językiem jest rumuński, często można usłyszeć tutaj język rosyjski, a ponad połowa mieszkańców deklaruje też, że oprócz rumuńskiego płynnie posługuje się również rosyjskim. Mołdawia od dawna prowadzi politykę nastawioną na integrację europejską, niestety nadal pozostaje najbiedniejszym krajem Europy. Gospodarka tego kraju ucierpiała również w wyniku wojny na Krymie, wskutek której zamarł handel między Ukrainą i Rosją, przez co Mołdawia straciła większość rynków zbytu na swoje produkty. Wiele osób młodych decyduje się na wyjazd z Mołdawii do Europy albo do Rosji i nic nie zapowiada niestety, aby sytuacja ta mogła w najbliższym czasie ulec zmianie.

 

Czytaj również:

Język gestów a różnice kulturowe

Jaka jest różnica pomiędzy cyrylicą a grażdanką?

 

Tłumaczenia konsekutywne – co dokładanie oznaczają ?

Tłumaczenie konsekutywne jest jednym z rodzajów tłumaczeń ustnych, nazywanym również tłumaczeniem następczym.

Cały przebieg tłumaczenia konsekutywnego polega na tym,  że tłumacz znajdujący się obok mówcy słucha wypowiedzi prelegenta, a następnie tłumaczy wysłuchany fragment wypowiedzi, korzystając z pauzy w jego przemowie. Tłumacz może przy tym wspierać się notatkami sporządzonymi w trakcie wypowiedzi osoby, której wypowiedź tłumaczy. Technika notacji w trakcie wykonywania tłumaczeń konsekutywnych obejmuje zapisanie między innymi słów kluczowych, dat, liczb, których zanotowanie może później pomóc w sprawnym przełożeniu wypowiedzi mówcy na język docelowy. Kluczową cechą  sporządzania notatek powinno być zebranie w nich jak największej ilości informacji, co można uzyskać poprzez stosowanie skrótów i odpowiednich symboli.

Charakterystyczną cechą tłumaczenia konsekutywnego jest to, że tłumacz dokonuje przekładu w pierwszej osobie liczby pojedynczej, (tak jakby sam był autorem przemówienia).

Tłumaczenia konsekutywne stosowane są zwykle przy niewielkiej liczbie uczestników, na przykład w trakcie negocjacji, na szkoleniach, konferencjach prasowych, czy mniejszych spotkaniach biznesowych.

Zasadniczą zaletą tłumaczenia konsekutywnego jest to, że przy jego zastosowaniu nie ma potrzeby stosowania dodatkowego sprzętu technicznego, jak ma to miejsce w przypadku tłumaczeń symultanicznych, gdzie konieczne jest użycie kabin i sprzętu nagłośnieniowego. W związku z tym tłumaczenia konsekutywne mogą być wykorzystywane niemal w każdym miejscu.

Wykonywanie tłumaczeń konsekutywnych nie należy do najłatwiejszych, gdyż wymaga od tłumacza odpowiedniego przygotowania oraz perfekcyjnej znajomości obu języków. Podczas tłumaczenia, tłumacz nie ma czasu na zastanawianie się nad potrzebnym słowem,  a cechą która musi go wyróżniać jest umiejętność utrzymania wysokiego stopnia koncentracji i umiejętność sporządzania odpowiednich notatek. Tłumaczenia konsekutywne, choć uważane za łatwiejsze z punktu widzenia tłumacza od tłumaczeń symultanicznych, wymagają tak samo jak one umiejętności opanowania stresu, bezbłędnej dykcji i łatwości w formułowaniu wypowiedzi.

Czytaj również:

Kompetencje tłumaczy symultanicznych

 

Tajniki języka słoweńskiego

 

Słowenia to malutki kraj, w którym każdy znajdzie coś dla siebie, a wszystko to za sprawą licznych atrakcji, jakie oferuje. Można tam zakosztować górskich wspinaczek w przepięknych Alpach Julijskich lub zwiedzić  liczne  jaskinie, w tym słynną jaskinię Postojna (słoweńska Postojnska jama), na zwiedzanie której, wraz z towarzyszącymi jej obiektami, warto zaplanować cały dzień.

Podróżnikom lubiącym poleniuchować Słowenia ma do zaoferowania cieplice, czyli ciepłe lecznicze źródła, jeziora oraz barwne i ciepłe wybrzeże Adriatyku. Nie brakuje również  malowniczych miasteczek, owianych tajemnicami, w których położone są zameczki pamiętające najodleglejsze czasy.

Kraj ten ma powierzchnie piętnastokrotnie mniejszą od Polski. W nawiązaniu do niewielkiej powierzchni tego kraju, sami jego mieszkańcy stworzyli wiele zabawnych powiedzeń na ten temat, oto przykłady:

  • „Kiedy w Lublanie ktoś kichnie, w Mariborze ludzie otwierają parasole.”
  • „Aby romantyczny spacer wzdłuż słoweńskiego wybrzeża trwał wystarczająco długo, trzeba zawracać przynajmniej 10 razy.”
  • „Podczas konkursu skoków w Planicy skoczkowie muszą mieć ze sobą paszporty, na wypadek gdyby przelecieli przez granicę”.

 

Językiem urzędowym Słowenii jest język słoweński.

Język ten należy do grupy języków południowosłowiańskich i jest najbliżej spokrewniony z dialektami kajkawskim i czakawskim języka chorwackiego. Z dialektem sztokawskim, który jest podstawą standardowych języków chorwackiego, bośniackiego i serbskiego, słoweński jest spokrewniony w znacznie mniejszym stopniu. Stąd też wynikają tak znaczące różnice między standardowym językiem słoweńskim i choćby chorwackim, powodujące, że użytkownicy tych języków wzajemnie nie rozumieją swoich wypowiedzi.

Językiem słoweńskim posługuje się obecnie około 2,4 miliona ludzi i jest on językiem urzędowym w niewielkiej Słowenii. Słoweńskim posługują się również mieszkańcy terenów przygranicznych w Austrii i we Włoszech, a także w części Chorwacji, w szczególności na półwyspie Istria, a także w rejonie Riejki i Zagrzebia oraz w Serbii i na południowo-wschodnich Węgrzech.

Język słoweński jest uważany za jeden z najbardziej archaicznych języków świata, najstarsze dokumenty w tym języku pochodzą z X wieku. Podobnie jak wszystkie języki słowiańskie, język słoweński wyewoluował z języka prasłowiańskiego.

Cechą charakterystyczną języka słoweńskiego jest jego zróżnicowanie, gdyż w języku tym występuje aż 46 dialektów, co sprawia, że jest najbogatszym w dialekty językiem z grupy języków słowiańskich. Stąd bierze się też ogromna rozbieżność między oficjalnym językiem urzędowym występującym w mediach,  literaturze czy filmach, a językiem, który można usłyszeć na ulicach. Z tego też powodu język słoweński jest uważany za jeden z najtrudniejszych języków do nauki.

Nauka słoweńskiego przysparza też wielu kłopotów ze względu na swoja złożoną gramatykę. Obok wielu czasowników nieregularnych, w języku słoweńskim stosuje się liczbę podwójną, co stanowi problem dla obcokrajowców próbujących zmierzyć się z tym językiem.

Występują cztery czasy gramatyczne: jeden prosty (teraźniejszy) oraz trzy czasy złożone (przeszły, zaprzeszły i przyszły).

Trudny w nauce jest również akcent, który w języku słoweńskim jest swobodny, ruchomy i ma charakter dynamiczny. Dodatkowo w niektórych dialektach występuje akcent melodyczny (toniczny). Akcent z reguły nie jest oznaczamy w ortografii, choć są od tego wyjątki.

Na koniec  dzisiejszego artykułu kilka zabawnych przysłów w języku słoweńskim:

Ogibaj se kozla od spredaj, konja od zadaj, zlega človeka pa od vsehstrani.” Co w znaczeniu dosłownym oznacza: Unikaj kozy z przodu, konia z tyłu, a złego człowieka z każdej strony.

Starega vina, starih prijateljev se drži” Starego wina i starych przyjaciół się trzymaj.

Zajrzyj również do innych artykułów:

Ile jest języków na świecie?

Czy język migowy jest uniwersalny na całym świecie ?

 

 

 

 

 

Reforma szkół na Białorusi – zapowiedź powstania białoruskojęzycznych klas w szkołach

Z końcem sierpnia bieżącego roku, białoruski Minister Edukacji Ihar Karpienka zapowiedział gruntowne zmiany w białoruskim szkolnictwie, spośród których ważniejszą ma być przekształcenie dotychczasowych gimnazjów w zwykłe szkoły, ale także spore zmiany w zakresie dyscypliny uczniów czy oczekiwanej przez władze białoruskie współpracy nauczycieli z policją.

W czasie spotkania rodziców i nauczycieli z Aleksandrem Łukaszenko, omawiano wiele kwestii związanych z szkolnictwem, między innymiwłaśnie kwestie związane z podniesieniem poziomu dyscypliny w szkołach, noszenia mundurków, ale także wprowadzenia na nowo do białoruskich szkółedukacji prowadzonej w języku białoruskim. W sprawie tej Aleksander Łukaszenko nie wypowiedział się wprawdzie wprost, ale stwierdził, że język białoruski „jest nieco bardziej ojczysty dla Białorusinów niż rosyjski”. Już od dłuższego czasu obserwowane są na Białorusi tendencje powrotu do nauczania języka białoruskiego w szkołach, przy czym zdaniem na przykład AlehaTrusaua, szefa Stowarzyszenia Języka Białoruskiego im. Franciszka Skaryny, część elit na Białorusi w tendencjach tych widzi przede wszystkim możliwość utrzymania władzy.

Zgodnie z obowiązującą na Białorusi Konstytucją, w kraju istnieją dwa pełnoprawne języki państwowe – rosyjski i białoruski, ale osoby posługujące się na co dzień językiem białoruskim są uznawane za elementy podejrzane, najczęściej  wspierające rządy opozycji.

W 1995 roku prezydent Aleksander Łukaszenko wyraził się o języku białoruskim słowami:„białoruski to ubogi język”,dając tym samym odczuć swój pogardliwy stosunek do niego.

Według UNESCO, język białoruski został uznany za język zagrożony wymarciem. Do sytuacji takiej doprowadziło stopniowe, świadome eliminowanie języka białoruskiego ze wszelkich dziedzin życia publicznego – z mediów, szkół, urzędów i zastępowanie go językiem rosyjskim. Działania te przełożyły się na coraz to rzadsze używanie języka białoruskiego w domach, w codziennej komunikacji. Obecnie jedynie cześć inteligencji  oraz świadoma młodzież, a także nieliczna grupa osób starszych posługuje się tym językiem.

Podobne artykuły:

Język białoruski zagrożony wyginięciem

 

Święty Hieronim – Patron tłumaczy

 

Święty Hieronim jest patronem  biblistów, archeologów, uczniów i studentów, ale przede wszystkim jest znany jako patron tłumaczy. Był postacią niezwykłą, będąca przykładem doskonałego połączenia wiary z nauką oraz życia duchowego z życiem intelektualnym.

Święty Hieronim urodził się około 347 r. w Strydonie na granicy Panonii z Dalmacją, a więc na terenach obecnej Chorwacji. Ochrzczony został dość późno, bowiem dopiero w wieku około 13 lat. Mając lat 18, udał się do Rzymu, w celu zgłębiania tajników filozofii oraz retoryki. Studia w Rzymie prowadził pod opieką nauczyciela gramatyki Eliusza Donata oraz Wiktorinusa – specjalisty od retoryki. W Rzymie zaczął poznawać łacińskich klasyków, uczyć się sztuki pisania, dyskusji i greki. Po kilku latach spędzonych w Rzymie, Hieronim wyruszył w podróż do Galii, ostatecznie osiadł jednak w Trewirze, na dworze cesarza Walentyniana I, gdzie rozpoczął studia teologiczne. Po zakończeniu służby na dworze cesarskim Hieronim udał się do Akwilei, gdzie poznał Ewagriusza, z którym wyruszył w podróż do Antiochii. W drodze, około 374 roku, na skutek ciężkiej choroby, Hieronim doznał wizji, która zadecydowała o jego przeprowadzce do Konstantynopola – „stolicy” Kościoła Wschodniego, a następnie o powrocie do Rzymu, gdzie zamieszkał na dworze papieża Damazego. Porzucił swoje studia nad literaturą świecką i poświęcił się sprawom boskim i gruntownej analizie Pisma Świętego. Zmarł w Betlejem – kolebce chrześcijaństwa – gdzie spędził ostatnie 34 lata swojego życia bez reszty oddając się analizie Słowa Bożego oraz tworzeniu.

Niedługo po śmierci Hieronima zaczęły powstawać żywoty mówiące o jego świętości i cudach. Oddawano mu cześć w grocie w Betlejem, która do dzisiaj jest ośrodkiem jego kultu.

Oficjalne potwierdzenie kultu świętego Hieronima nastąpiło w 1747 roku (beatyfikacja przez papieża Benedykta XIV) oraz w 1767 roku (kanonizacja przez papieża Klemensa XIII).

Święty Hieronim należy bez wątpienia do największych uczonych ojców zachodniego Kościoła. Innych uczonych przewyższał doskonałą znajomości hebrajskiego i łatwością pisania. Doskonale sprawdzał się jako tłumacz, a jego  największym dokonaniem było przetłumaczenie tekstu Pisma Świętego z języków oryginalnych – greckiego i hebrajskiego na łacinę. Przekład ten, znany jako Wulgata, wciąż należy do znaczących tekstów biblijnych Kościoła rzymskokatolickiego. Tłumaczenie Pisma Świętego zajęło Hieronimowi około 24 lat. Jego podejście do pracy jako tłumacza wyróżniała dokładność, drobiazgowe sprawdzanie każdej informacji i precyzja w wykonywaniu przekładu. Zanim przekład ten został oficjalnie zatwierdzony przez zwierzchników Kościoła, tekst tłumaczenia był poddawany poważnej krytyce i rzetelnie sprawdzany. Ostatecznie jednak, podczas Soboru Trydenckiego (1545-1563 r.),  tłumaczenie Hieronima zostało zaakceptowane, a przez literaturoznawców do dzisiaj jest uznawane za jeden ważniejszych tekstów średniowiecznej Europy Zachodniej.

Na dorobek tłumaczeniowy Hieronima składa się również wiele innych starożytnych dzieł, między innymi teksty Origenesa oraz przekłady homilii i życiorysów (między innymi Pawła Apostoła i Hilarego).

W dniu imienin Hieronima, 30 września obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Tłumacza, nazywany również „Hieronimkami”. Dzień ten ustanowiony został przez Międzynarodową Federację Tłumaczy (FIT) w 1991 roku.

 

 

 

Polonijny Dzień Dwujęzyczności, czyli Polish Billingual Day

Za niespełna miesiąc, 21-22 października obchodzić będziemy Polonijny Dzień Dwujęzyczności.

Obchody tego dnia, jak co roku,  organizowane są w każdy trzeci weekend października.

Inicjatorem organizacji Polonijnego Dnia Dwujęzyczności jest Fundacja Dobra Polska Szkoła z Nowego Jorku oraz Fundacja Edukacja dla Demokracji. Inicjatywę wspiera i współfinansuje Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych oraz Senat Rzeczypospolitej Polskiej w ramach konkursu „Współpraca z Polonią i Polakami za granicą”.

Cała idea przedsięwzięcia skupia się na promowania rozmów i edukacji w języku ojczystym w polskich rodzinach zamieszkałych poza granicami naszego kraju. Z tego też powodu organizowane są przeróżne akcje, wśród których prowadzone są spotkania z rodzicami i nauczycielami, poświęcone promowaniu języka polskiego za granicą. Zgodnie z pomysłodawcami tego święta, najważniejszym celem  jest przekazanie polonijnemu dziecku języka ojczystego i tym samym wzbogacenie znajomości przez niego swoich korzeni i tradycji.

Pierwsze spotkania w ramach Polish Billingual Day odbyły się 10 października 2015 roku i zostały zorganizowane w różnych polonijnych ośrodkach, między innymi w Nowym Jorku, w Bostonie, Denver,Chicago, ale również na Ukrainie. W kolejnym roku do organizacji tego święta przyłączyły się inne kraje takie jak między innymi Holandia, Austria, Katar, Cypr czy Włochy i Belgia.

Również tegoroczne obchody Polonijnego Dnia Dwujęzyczności zapowiadają się wyjątkowo. Każdy z pewnością znajdzie coś dla siebie, bowiem organizatorzy przygotowali  całą masę niespodzianek i atrakcji dla uczestników tego wydarzenia. W programie są między innymi warsztaty dla dzieci i dorosłych  z nauki języka polskiego, warsztaty muzyczne, zabawy i konkursy dla dzieci. Organizatorzy przygotowali również na tegoroczną uroczystość wystawę fotografii pt.:  „Polska w obiektywie polonijnego dziecka”.

Podczas trwania imprezy będzie można skorzystać z bezpłatnych porad pedagogicznych i psychologicznych.

Wszystkich zainteresowanych zapraszamy do odwiedzenia najbliższych placówek organizujących to ważne polonijne wydarzenie.

Więcej informacji na temat Polonijnego Dnia Dwujęzyczności można znaleźć na stronie organizatora.http://www.polishbilingualday.com/language/pl/

 

Czytaj również:

Nauka języka obcego dla dzieci –skuteczne metody

Tłumaczenia i tłumacze – historia zawodu tłumacza

Tłumacze od wieków pełnili ważną rolę w komunikacji międzyludzkiej, pełniąc funkcję łączników między różnymi narodami i różnymi środowiskami kulturowymi.  Z uwagi na posiadane kompetencje byli często osobami blisko związanymi z władcami poszczególnych krajów, albo wpływowymi osobami, choć ich rola przed wiekami rzadko była doceniana. Nie będzie jednak przesadą stwierdzenie, że bez tłumaczy i tłumaczeń nie byłoby z pewnością postępu technologicznego, rozwinięcia sieci handlowej czy międzynarodowej dyplomacji.

W obecnych czasach, globalizacji  i świadomości ludzi dotyczącej pożyteczności posługiwania się różnymi językami, potwierdzonej dążeniami do uzyskania przynajmniej komunikatywnej znajomości choć jednego języka obcego, popyt na tłumaczy jest nadal ogromny. Sprzyja mu zresztą rozwój i wzrost rangi organizacji międzynarodowych, które nie mogą na co dzień obejść się bez usług tłumaczeniowych. Tłumaczenia są też jednym z kluczowych elementów rynku lokalizacyjnego, a więc są składową procesu sprzedaży wielu usług czy produktów.

W przeszłości jednak zawód tłumacza nie był zbyt popularny. Przed wiekami był zarezerwowany wyłącznie dla wybranych osób, które wyróżniały się predyspozycjami i posługiwały się dwoma lub więcej językami. Jako pierwsze pojawiły się tłumaczenia ustne, które poprzedziły pojawienie się tłumaczeń pisemnych. Pierwsze określenia „tłumacza” odnosiły się właśnie do osób zajmujących się tłumaczeniami ustnymi. Po angielsku był to ‘interpreter’, po francusku ‘interprete’. Do wieku XVI we Francji tłumacza ustnego określano mianem ‘truchement’. W wieku IV w Anglii weszło do użycia określenie tłumacza zajmującego się tłumaczeniami tekstów – ‘translateur’. Do dnia dzisiejszego w niektórych językach, na przykład a angielskim, francuskim czy niemieckim istnieje  odrębny termin na określenie tłumacza ustnego oraz osobny na określenia tłumacza pisemnego. Rozróżnienia tego nie ma w języku polskim, choć również używa się obok ogólnego terminu ‘tłumacz’ bardziej sprecyzowanych określeń, jak na przykład ‘tłumacz kabinowy’, ‘tłumacz tekstowy’ czy ‘tłumacz literacki’.

Pierwsze znane w historii formy tłumaczeń nazywane są tzw. „tłumaczeniami dosłownymi”. Istotą takich tłumaczeń było przełożenie tekstu lub wypowiedzi dokładnie słowo po słowie, w sposób jak najbardziej dokładny. Szybko jednak zwrócono uwagę, że takie podejście do tłumaczeń może powodować zniekształcenie przekazu w tłumaczeniu, co podkreślał już Cyceron, mówiąc, że „słowo w jednym języku piękne, w drugim szpetnym jest, w jednym strasznym, a w drugim nie strasznym, w jednym języku słowo ku szacunkowi, a w drugim ku nieszacowne, a i imię męskie w jednym, żeńskim jest w drugim...” Również święty Hieronim, obecnie uważany na patronów tłumaczy, zwracał uwagę, że przekład dosłowny może prowadzić do nonsensów – „Non verbum e verbo, sedsensumexprimere sensu” (nie słowo ze słowa, ale znaczenie ze znaczenia).

Zniekształceniu przekazywanych w tłumaczeniach komunikatów miały zapobiec tzw. „tłumaczenia znaczeniowe”. Miały one oddawać sens tłumaczonego tekstu, a nie znaczenie poszczególnych wyrazów. Takie podejście do tłumaczeń było z pewnością zbliżone do naszego obecnego pojmowania istoty tłumaczeń. „Tłumaczenia znaczeniowe” nie wyparły jednak do końca „tłumaczeń dosłownych”, gdyż te ostatnie nadal były stosowane, choćby w odniesieniu do tekstów religijnych.

W okresie renesansu, tłumaczenia zaczęły stawać się bardziej powszechne, co wiązało się też ze stopniowych odchodzeniem od łaciny. W okresie pojawiły się w Europie liczne nowe przekłady, a charakterystyczną jego cechą była ciągle rozbieżność w poglądach czy należy tłumaczyć wiernie, czy też można zachować swobodę w tłumaczeniu. Pierwszy z poglądów odnosił się zwykle do tłumaczeń tekstów biblijnych i teologicznych, drugi (swobodne podejście do przekładów) cechował podejście do tłumaczeń tekstów literackich, poetyckich, zawierających elementy ważne dla konkretnej kultury, w których dzieła te powstały i troski o ich przeniesienie do kultury języka docelowego.

W okresie późniejszym przewagę uzyskiwało stopniowe bardziej swobodne podejście do kwestii tłumaczeń. Między innymi John Dryden stał się zwolennikiem tzw. zasady luźnej parafrazy. W XVII wieku swoboda ta stała się wzorcem do naśladowania w całej Europie.

Wiek XVIII był okresem ogromnego zainteresowania teorią przekładu. To z tego czasu pochodzą znane sentencje dotyczące sztuki przekładu, między innymi słowa Woltera: „tłumaczenia są jak kobiety, jeśli wierne, to niepiękne, jeśli piękne, to niewierne” czy Monteskiusza: „tłumacz odtwarza tylko zwłoki, nie przywracając im życia”. W całej Europie w okresie tym przeważało właśnie takie podejście do kwestii tłumaczeń. Wiek XIX to okres przekładu adekwatnego, do dzisiaj stosowanego przez wielu tłumaczy. Jego istotą miało być tłumaczenie z zachowaniem jedności formy i treści oraz wierności z oryginałem.

Na gruncie polskim, większość teoretyków przekładu była zdania, że przekład powinien zachować swobodność, a nie opierać się sztywno na wierności i ścisłości z oryginałem.  Wśród znanych Polaków, którzy poświęcili się również przekładom jest Jan Kochanowski, Adam Mickiewicz czy Tadeusz Boy-Żeleński.

Po II wojnie światowej powiło się wiele opracować dotyczących teorii przekładu, nadal jednak w dziedzinie tej opinie naukowców i językoznawców są podzielone.

Obecnie, pomimo globalizacji i powszechnego nauczania języków, zawód tłumacza  jest wciąż potrzebny i wydaje się, że w bliskiej przeszłości nie zmieni tego nawet postępujących rozwój tłumaczeń automatycznych (maszynowych), którym daleko wciąż do prawdziwego przekładu, ujmującego nie tylko tłumaczenie poszczególnych słów, ale właśnie istotę całego przekazu.

Zajrzyj również do:

Zawód tłumacza przysięgłego w Europie – część I

Zawód tłumacza przysięgłego w Europie – część II

Europejski Dzień Języków

Jak co roku, 26 września będziemy obchodzić Europejski Dzień Języków. Święto to zostało ustanowione wspólnie przez Komisję Europejską oraz Radę Europy w 2001 roku, który jednocześnie został ogłoszony Europejskim Rokiem Języków. Od tamtej pory, święto to co roku jest obchodzone tego samego dnia we wszystkich krajach europejskich.

Ideą powołania Europejskiego Dnia Języków miała być promocja bogactwa kulturowego i językowego Europy i jednoczesne zachęcenie ludzi, niezależnie od ich wieku, do nauki języków.  Oba aspekty są  niezwykle istotne, gdyż różnorodność językowa jest podstawowym elementem europejskiej tożsamości kulturowej, zaś zdolność posługiwania się różnymi językami otwiera szerokie możliwości.

Z okazji Europejskiego Dnia Języków w wielu instytucjach w całej Europie organizowane są liczne wydarzenia takie jak imprezy dla dzieci, specjalne kursy językowe, konferencje naukowe, a w mediach takich jak radio czy telewizja publikowane różnego rodzaju programy poświęcone tematyce języków w Europie.

Organizatorem wydarzeń są szkoły, uczelnie, domy kultury, a także inne instytucje państwowe oraz media społecznościowe.

W tym roku w większych miastach Polski, takich jak Warszawa, Kraków, Wrocław oraz Częstochowa, zorganizowane zostaną cykliczne imprezy związane z Europejskim Dniem Języków. Wstęp na większość z nich jest bezpłatny, a udział w niektórych wymaga wcześniejszej rejestracji on-line. Szczegóły dotyczące wydarzeń w poszczególnych miastach można znaleźć na dedykowanym im stronach internetowych: http://edl.ecml.at/Home/tabid/1455/language/pl-PL/Default.aspx

 

Czytaj również:

Jaki jest najstarszy język świata ? Hebrajski, perski czy może litewski ?

Ciekawostki o językach, o których mogliście nie wiedzieć

Polsko-Niemieckie Warsztaty Translatorskie

Do 15 września 2017 roku można przesyłać zgłoszenia udziału w tegorocznej, ósmej edycji Polsko-Niemieckich Warsztatów Translatorskich, które odbędą się w ramach programu ViceVersa stworzonego przez fundusz DeutscherÜbersetzerfonds i fundację Robert Bosch Stiftung oraz we współpracy z Instytutem Kultury Miejskiej, pod patronatem Gdańskich Spotkań Tłumaczy Literatury „Odnalezione w tłumaczeniu” .

Warsztaty odbędą się w Instytucie Kultury Miejskiej Gdańsk w dniach od 3 do 9 grudnia 2017 roku.

Wydarzenie jest adresowane do tłumaczy zajmujących się przekładami literatury niemieckojęzycznej na język polski, jak również tłumaczeń dzieł polskich na język niemiecki.

Warsztaty, realizowane tradycyjnie w formie dwujęzycznych seminariów  translatorskich, są okazją do dyskusji nad zgłoszonymi fragmentami przekładów, które zostaną wcześniej przesłane wszystkim uczestnikom. W ramach przygotować konieczne jest lektura wszystkich otrzymanych tekstów. Warsztaty poprowadzi polska tłumaczka oraz niemiecki tłumacz, którzy obejmą funkcję moderatorów prac w trakcie seminarium. W trakcie dyskusji omawiane będą specyficzne problemy danego tłumaczenia z polskiego na niemiecki lub z niemieckiego na polski, jak również kwestie dotyczące jakości tłumaczenia.

Warsztaty przewiduje się dla dziesięciu uczestników, po pięciu z każdej grupy językowej.

Do wzięcia udziału w warsztatach organizatorzy zapraszają zarówno tłumaczy w wieloletnim doświadczeniem, jak również tłumaczy młodych nie mających jeszcze  dużego dorobku twórczego, przy czym warunkiem uczestnictwa jest posiadanie doświadczenia zawodowego w postaci co najmniej jednej publikacji przekładu drukiem.

Czytaj również:

Certyfikaty poświadczające znajomość języków obcych

Stawki tłumaczy przysięgłych dla wymiaru sprawiedliwości i organów administracji publicznej