Nazwy dzienników promulgacyjnych i ich tłumaczenie

 

W Polsce funkcjonują przede wszystkim dwa tzw. organy promulgacyjne, służące do ogłaszania aktów normatywnych. Są nimi dwa dzienniki urzędowe – Dziennik Ustaw oraz Dziennik Urzędowy Rzeczypospolitej Polskiej „Monitor Polski”. W Dzienniku Ustaw ogłaszane są konstytucje, ustawy, ratyfikowane umowy międzynarodowe, rozporządzenia, orzeczenia Trybunału  Konstytucyjnego dotyczące już ogłoszonych aktów normatywnych oraz inne akty prawne. W Dzienniku Urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej „Monitor Polski” ogłasza się natomiast zarządzenia, uchwały, postanowienia oraz inne akty normatywne, które nie mają charakteru powszechnie obowiązującego prawa.

Oprócz nich występują również następujące dzienniki urzędowe:

Dziennik Urzędowy Rzeczypospolitej Polskiej „Monitor Polski B”

dzienniki urzędowe ministrów kierujących działami administracji rządowej, tzw. resortowe dzienniki urzędowe

dzienniki urzędowe urzędów centralnych

wojewódzkie dzienniki urzędowe

Dziennik Urzędowy Unii Europejskiej

Monitor Sądowy i Gospodarczy.

Jak należy tłumaczyć nazwy dzienników promulgacyjnych?

Nazwy dzienników promulgacyjnych powinny zostać pozostawione w tłumaczeniu poświadczonym bez tłumaczenia. Należy je przytoczyć w oryginalnym brzmieniu w języku obcym, jeśli wykonujemy tłumaczenie na język polski, czy też pozostawić w brzmieniu po polsku, jeśli tłumaczymy na język obcy.  Przetłumaczenie nazwy „Dziennik Ustaw” na język obcy jest uważane za błąd, tak samo jak tłumaczenie nazw własnych takich jak na przykład „Sejm”.

Celem podawania nazwy dzienników w oryginale jest umożliwienie odbiorcy tekstu szybkiego odnalezienie miejsca, w którym może znaleźć treść, do której odnosi się dany fragment tłumaczenia. Ułatwić powinno to również podanie nazwy dziennika urzędowego w pełnym brzmieniu, a więc bez zastosowania skrótu.

 

Podobne artykuły:

Zawód tłumacza przysięgłego w Europie – część II

Zawód tłumacza przysięgłego w Europie – część I

Sprawozdanie z działalności Komisji Odpowiedzialności Zawodowej Tłumaczy Przysięgłych za rok 2016

Które języki zginą w najbliższej przyszłości?

 

Szacuje się, że do czasów współczesnych z językowej mapy świata zniknęło już 230 języków, które w różnych okresach czasu były używane w rozmaitych zakątkach świata. Na świecie pozostaje jeszcze około 6,5 tysiąca, spośród których około 3 tysięcy języków jest określanych przez badaczy jako języki zagrożone wyginięciem, które mogą całkowicie zniknąć z użycia już około roku 2100.

Według ostatnich badań, około 96 procent języków będących w użyciu aktualnie na świecie, jest używanych przez zaledwie 3 procent ludzi. Na liście zagrożonych języków nie brakuje takich, którymi posługują się bardzo małe społeczności, a czasami nawet grupki zaledwie kilkudziesięciu osób. „BBC“ podało nawet, że na świecie występuje język, którym posługuje się tylko jedna osoba – język kusunda w Nepalu, którym mówi tylko 75-letnia GyaniMaiyi Sen, członkini plemienia, liczącego sobie zaledwie 100 osób. Spośród członków tego plemienia tylko ona pamięta jeszcze ten język ich przodków.

Zjawisko wymierania języków jest bardzo powszechne w Australii i dotyczy stopniowego zaniku narzeczy miejscowej ludności aborygeńskiej. Gwałtownie wymierają również języki rdzennej ludności Afryki równikowej i Amazonii oraz języki, którymi posługują się mieszkańcy zachodniego wybrzeża Ameryki Północnej. Szacuje się, że co dwa tygodnie na naszej planecie wymiera jeden język wraz z najstarszymi mieszkańcami, którzy byli jego użytkownikami.

Sam proces zaniku języka przebiegać może bardzo różnorodnie. W przeszłości zdarzało się, że języki wymierały gwałtownie, na przykład w wyniku wojen, przekształceń politycznych albo katastrof przyrodniczych. Zwykle jednak zjawisko wymierania języka jest procesem stopniowym. Zazwyczaj język umiera, gdyż coraz częściej jest zastępowany innym językiem. Przyczyn tego zjawiska upatruje się w globalizacji, zmianach społecznych, a także migracji ludności z obszarów wiejskich do miast. W Europie wymarły już między innymi takie języki jak: dalmatyński (Chorwacja), kapadocki (Turcja), karelski (Rosja), czy słowiński (Polska). Języki krytycznie zagrożone to: cakoński, kapadocki (Grecja), karaimski (Ukraina), manx, kornijski (Wielka Brytania) i liwski (Łotwa). Do listy tej dołączył też ostatnio języki białoruski, którym – wskutek propagowania języka rosyjskiego w mediach, edukacji i wszelkich formach życia publicznego – posługuje się coraz mniejsza liczba Białorusinów.

 

Przyczyny wymierania języków

Zjawisko wymierania języków nie dotyczy jednak wcale wyłącznie izolowanych i niewielkich społeczności zamieszkujących Afrykę, Azję czy Australię, ale jest też obecne wśród licznych mniejszości autochtonicznych, zamieszkujących wysoko rozwinięte państwa Europy. Jest to między innymi skutkiem obowiązkowego systemu edukacji dla dzieci, w którym nauka języków zajmuje ważne miejsce, coraz częstszych migracji zarobkowych, czy wreszcie niezwykle dynamicznego rozwoju mediów społecznościowych, dzięki którym grupy dotąd odrębne językowo i kulturowo zaczęły poznawać i przyswajać język większości.

Wybór języka jest często odpowiedzią na zjawiska występujące na rynku. Ludzie wybierają ten język, który w dalszej perspektywie będzie dla nich korzystniejszy. Języki mniejszości zanikają, będąc wypierane przez bardziej prestiżowe. Dzieje się tak na ogół, gdy użytkownicy mniejszościowego języka dochodzą do wniosku, że nie pomaga on im w polepszeniu ich sytuacji społeczno-ekonomicznej, zawodowej czy w uzyskaniu awansu społecznego. Przykładowo, w Singapurze zaprzestaje się używania w domu języków azjatyckich, przechodząc na angielski, ponieważ jego rynkowa wartość przeważa w rachunku korzyści dla dzieci. Podobnie było w przypadku Irlandczyków, którzy w XIX wieku zaczęli masowo przechodzić na język angielski. Język gaelicki, czyli rodzimy język Irlandczyków, zaczął być bowiem utożsamiany z zacofaniem,  wiejskim sposobem życia, izolacją i ubóstwem, angielski  zaś uosabiał jedno z najpotężniejszych mocarstw świata. Świadomość wartości języka gaelickiego, sięgającego 2500 lat wstecz dotarła do władz dopiero po zakończeniu I wojny światowej. Dziś obowiązująca w Irlandii konstytucja uznaje irlandzki jako pierwszy język urzędowy, umieszczając angielski na drugim miejscu. Niestety, w rzeczywistości język gaelicki jest używanym przez zdecydowaną mniejszość. Obecnie językiem gaelickim posługuje się zaledwie 40 tysięcy osób i są to w przeważającej mierze osoby starsze. Podobnie jest w Bretanii, północno-zachodnim regionie Francji, gdzie zachowała się niewielka populacja do dziś posługująca się tym jedynym językiem celtyckim w kontynentalnej części Europy. Język bretoński, który według listy UNESCO również należy do grupy języków poważnie zagrożonych wyginięciem, jest językiem którego znajomość deklaruje zaledwie 6% Bretończyków w wieku 40 lat oraz tylko 1% osób do 20 roku życia. Bretończycy próbują walczyć o swoją odrębność kulturową, podejmując się wielu działań mających na celu zachowanie języka, może się jednak okazać, że na ratunek jest już za późno…

Na świecie występuje też ciągle problem rdzennych społeczności, które stały się mniejszością na własnym terytorium ze względu na napływ dominującej grupy. Tego rodzaju marginalizacja jest szczególnie wyraźna na przykład w społeczności San w Afryce Południowej, Ajnu w Japonii czy Indian w Kalifornii.

Na zachodnim wybrzeżu USA w Kalifornii, w czasach tzw. „gorączki złota”, przypadającej na 1850 rok, istniało aż około stu języków autochtonicznych. Do dzisiaj przetrwało ich tam zaledwie 50. Podstawowym językiem komunikacji dla Indian jest język angielski, a tylko ok. 28% ludności rdzennej posługuje się językami ojczystymi. Przyczyną tej sytuacji było wyginięcie wielu plemion. Ponadto, pod koniec XIX w. rząd Stanów Zjednoczonych objął indiańskie dzieci systemem przymusowego szkolnictwa. Dzieci uczyły się w szkołach z internatami, które znajdowały się daleko od rodzinnych rezerwatów. Nauka w szkołach odbywała się po angielsku i obowiązywał zakaz posługiwania się rodzimymi językami.

Najlepiej zachowanymi tubylczymi językami posługują się Indianie z południowego zachodu. Należą do nich Nawahowie, Hopi i Pueblo, wśród których zdecydowana większość nadal pielęgnuje rodzimą mowę, a także Apacze, spośród których aż 40% posługuje się swoim rodzimym językiem. Na taką sytuację mogła wpłynąć ich liczebność, a także polityka rządów Stanów Zjednoczonych. Nawahowie są największym indiańskim plemieniem Ameryki Północnej. Liczą blisko 300 tysięcy osób, a ich językiem posługuje się ponad 100 tysięcy członków (przeważnie na terenie Arizony, Nowego Meksyku, Utah i Kolorado). Język nawaho znalazł szczególne zastosowanie w czasie II wojny światowej, kiedy językiem tym zaczęło się posługiwać amerykańskie wojsko. Za jego pomocą, przy zaangażowaniu Indian, przekazywano zaszyfrowane informacje, które były niezrozumiałe dla wroga.

Przykładem wymierania języka z powodów politycznych może być język tybetański.  Po proklamowaniu Chińskiej Republiki Ludowej w 1949 roku Tybet znalazł się w strefie jej wpływów jako region autonomiczny. Władze chińskie dążyły do ograniczenia oddziaływania politycznych i społecznych więzi Tybetańczyków, jednym z narzędzi do tego tego było  odbieranie ziemi chłopom, niszczenie klasztorów i świątyń. W wyniku powstania i antychińskich protestów wiele osób zginęło, tysiące zostało uwięzionych i poddanych torturom, a około 80 tysięcy osób wyemigrowało. Choć tybetański wciąż jest nauczany w pierwszych klasach szkoły podstawowej, to w przeważającej liczbie szkół średnich, a także w szkołach wyższych zajęcia prowadzone są tylko w języku chińskim. W ten sposób chińskie władze utrudniają naukę rodzimego języka oraz przyczyniają się do niskiego poziomu wykształcenia Tybetańczyków. Obecnie Tybet jest zamieszkiwany przez około 6 mln Tybetańczyków i około 7,5 mln Chińczyków. Język chiński obejmuje wszystkie dziedziny życia, stąd coraz więcej Tybetańczyków podejmuje próby ratowania swojego języka. Najistotniejszą rolę w ratowaniu języka odgrywają mnisi, studenci oraz aktywiści z organizacji pozarządowych z całego świata. Prężnie działa emigracja tybetańska w Indiach, gdzie utworzono szkoły, klasztory i uniwersytety, na którym używa się języka tybetańskiego.

W celu wprowadzenia rozwiązań mających na celu umożliwienie przetrwania języków wymierających powołano organizację LiveAndTell. Jej członkowie mogą uczyć się ginących języków i dbać o ich zachowanie. Ratowania ginących języków podjęła się również firma Google, która otworzyła w tym celu specjalny serwis EndangeredLanguages Project. Można w nim wyszukiwać i udostępniać materiały audio i wideo nagrane w językach ogłoszonych jako języki zagrożone wyginięciem. Według tego serwisu, wymarciem zagrożone są również dwa języki używane w Polsce – śląski oraz kaszubski.

 

Czytaj również:

21 lutego – Międzynarodowy Dzień Języka Ojczystego

Czy język szwedzki jest zagrożony?

 

Sprawozdanie z działalności Komisji Odpowiedzialności Zawodowej Tłumaczy Przysięgłych za rok 2016

Jak co roku, działająca w Ministerstwie Sprawiedliwości Komisja Odpowiedzialności Zawodowej Tłumaczy Przysięgłych opublikowała dokument podsumowujący jej roczną działalność. W Sprawozdaniu z Działalności KOZ Tłumaczy Przysięgłych można zapoznać się z liczbą oraz rodzajami spraw rozpatrywanych przez Komisję w roku 2016.

Pełny raport z działalność KOZ Tłumaczy Przysięgłych można obejrzeć na stronach Stowarzyszenia Tłumaczy Polskich pod tym linkiem.

Komisja Odpowiedzialności Zawodowej Tłumaczy Przysięgłych została powołana 1 września 2005 r, a jej rolą jest prowadzenie postępowań dyscyplinarnych dotyczących tłumaczy przysięgłych. Postępowania takie mogą być wszczęte na wniosek Ministra Sprawiedliwości lub wojewody. W skład Komisji wchodzi pięciu prawników oraz czterech tłumaczy przysięgłych.

Z opublikowanego Sprawozdania wynika, że w roku 2016 Komisja przeprowadziła łącznie 57 postępowań dyscyplinarnych, w odpowiedzi na 20 wniosków, które wpłynęły od Ministra Sprawiedliwości oraz 37 wniosków otrzymanych od wojewodów.

W 44 przypadkach potwierdzono naruszenie przez tłumaczy przysięgłych art. 14 pkt. 1 Ustawy o zawodzie tłumacza przysięgłego, czyli wykonywanie obowiązków tłumacza z niezachowaniem szczególnej staranności i bezstronności.

Sprawozdanie prezentuje wyniki postępowań dyscyplinarnych z roku 2016 w różnych ujęciach, w tym również na wykresach. Sprawozdanie jest dokumentem udostępnianym do publicznej wiadomości, przy czym jest ono sporządzane w sposób ogólny, bez podawania szczegółowych danych osobowych tłumaczy.

Podobne artykuły:

Jak zostać tłumaczem przysięgłym

Platforma szkoleń dla tłumaczy literackich PETRA E-Network