Białoruska mniejszość narodowa w Polsce

 

Białorusini to mniejszość narodowa, która w głównej mierze zamieszkuje zamieszkuje południowo-wschodnie tereny województwa podlaskiego. Według Narodowego  spisu powszechnego, przeprowadzonego w 2011  roku,  narodowość białoruską deklarowało 43.880 obywateli. Największą liczebność tej mniejszości została zarejestrowana w powiecie hajnowskim ((39,1 % mieszkańców powiatu) w powiecie bielskim (19,80 %), siemiatyckim (3,46 %), białostockim (3,2 %) i Białymstoku (2,53 %).

Mniejszość białoruska na ziemiach Polski bardzo aktywnie się udziela,  w parlamencie zasiada jeden przedstawiciel mniejszości białoruskiej, od lat funkcjonują różne organizacje, stowarzyszenia a także publikowana jest białoruska praca, która daje poczucie bezpieczeństwa  i pozwala poczuć się : „ jak w domu”.

  • Organizacje mniejszości narodowej w Polsce to:
  • Stowarzyszenie na Rzecz Dzieci i Młodzieży Uczących się Języka Białoruskiego „AB-BA”,
  • Towarzystwo Kultury Białoruskiej,
  • Stowarzyszenie „Muzeum i Ośrodek Kultury Białoruskiej” w Hajnówce,
  • Białoruskie Towarzystwo Społeczno-Kulturalne,
  • Związek Białoruski w Rzeczypospolitej Polskiej – w skład którego wchodzą, działające autonomicznie: Białoruskie Stowarzyszenie Literackie „Białowieża”, Białoruskie Towarzystwo Historyczne, Stowarzyszenie Dziennikarzy Białoruskich, Rada Programowa Tygodnika „Niwa”, Białoruskie Zrzeszenie Studentów, Towarzystwo „Chatka” z Gdańska,
  • Stowarzyszenie Muzeum Małej Ojczyzny w Studziwodach.

Białorusini zamieszkujący polskie tereny mogą się pochwalić nawet kilkoma tytułami prasowymi:

  • „Termapiły” – rocznik,
  • „Kalendarz Białoruski” – rocznik,
  •   Niwa” – tygodnik,
  • „Czasopis” – miesięcznik,
  • „Bielski Hostineć” – półrocznik,
  •   Annus Albaruthenicus” – rocznik.

Istnieje także radiowa stacja „Białoruskie Radio „Racja”– nadające programy w języku białoruskim.

Oczywiście dla poszerzania wiedzy o swojej kulturze i tradycjach organizowane są liczne imprezy kulturalne, pod przewodnictwem  białoruskiej mniejszości.

  • Festiwal „Piosenka Białoruska”,
  • Festiwal Poezji Śpiewanej i Piosenki Autorskiej „Jesień Bardów”,
  • Festiwal Muzyki Młodej Białorusi „Basowiszcza”,
  • Międzynarodowy Festiwal Kulturalny „Siabrouskaja Biasieda”,
  • Święto Kultury Białoruskiej w Białymstoku,
  • Święto „Kupalle” w Białowieży.

Mniejszość białoruska w Polsce posiada długą historię, a wynika ona z bliskiego sąsiedztwa obu narodów. Wspólne losy historyczne podyktowane czynnikami politycznymi i geograficznymi, a także wzajemne stosunki transgraniczne ludności obu narodowości pokazują, że łączy je relatywna zgoda

Należy stwierdzić, że status mniejszości białoruskiej w Polsce jest raczej wysoki. W opinii Polaków, Białorusini zasługują na szacunek i pełną akceptację.

Inne artykuły :
Kampania promująca używanie języków mniejszości narodowych i etnicznych oraz języka regionalnego

Reforma szkół na Białorusi – zapowiedź powstania białoruskojęzycznych klas w szkołach

Reforma szkół na Białorusi – zapowiedź powstania białoruskojęzycznych klas w szkołach

Z końcem sierpnia bieżącego roku, białoruski Minister Edukacji Ihar Karpienka zapowiedział gruntowne zmiany w białoruskim szkolnictwie, spośród których ważniejszą ma być przekształcenie dotychczasowych gimnazjów w zwykłe szkoły, ale także spore zmiany w zakresie dyscypliny uczniów czy oczekiwanej przez władze białoruskie współpracy nauczycieli z policją.

W czasie spotkania rodziców i nauczycieli z Aleksandrem Łukaszenko, omawiano wiele kwestii związanych z szkolnictwem, między innymiwłaśnie kwestie związane z podniesieniem poziomu dyscypliny w szkołach, noszenia mundurków, ale także wprowadzenia na nowo do białoruskich szkółedukacji prowadzonej w języku białoruskim. W sprawie tej Aleksander Łukaszenko nie wypowiedział się wprawdzie wprost, ale stwierdził, że język białoruski „jest nieco bardziej ojczysty dla Białorusinów niż rosyjski”. Już od dłuższego czasu obserwowane są na Białorusi tendencje powrotu do nauczania języka białoruskiego w szkołach, przy czym zdaniem na przykład AlehaTrusaua, szefa Stowarzyszenia Języka Białoruskiego im. Franciszka Skaryny, część elit na Białorusi w tendencjach tych widzi przede wszystkim możliwość utrzymania władzy.

Zgodnie z obowiązującą na Białorusi Konstytucją, w kraju istnieją dwa pełnoprawne języki państwowe – rosyjski i białoruski, ale osoby posługujące się na co dzień językiem białoruskim są uznawane za elementy podejrzane, najczęściej  wspierające rządy opozycji.

W 1995 roku prezydent Aleksander Łukaszenko wyraził się o języku białoruskim słowami:„białoruski to ubogi język”,dając tym samym odczuć swój pogardliwy stosunek do niego.

Według UNESCO, język białoruski został uznany za język zagrożony wymarciem. Do sytuacji takiej doprowadziło stopniowe, świadome eliminowanie języka białoruskiego ze wszelkich dziedzin życia publicznego – z mediów, szkół, urzędów i zastępowanie go językiem rosyjskim. Działania te przełożyły się na coraz to rzadsze używanie języka białoruskiego w domach, w codziennej komunikacji. Obecnie jedynie cześć inteligencji  oraz świadoma młodzież, a także nieliczna grupa osób starszych posługuje się tym językiem.

Podobne artykuły:

Język białoruski zagrożony wyginięciem

 

Które języki zginą w najbliższej przyszłości?

 

Szacuje się, że do czasów współczesnych z językowej mapy świata zniknęło już 230 języków, które w różnych okresach czasu były używane w rozmaitych zakątkach świata. Na świecie pozostaje jeszcze około 6,5 tysiąca, spośród których około 3 tysięcy języków jest określanych przez badaczy jako języki zagrożone wyginięciem, które mogą całkowicie zniknąć z użycia już około roku 2100.

Według ostatnich badań, około 96 procent języków będących w użyciu aktualnie na świecie, jest używanych przez zaledwie 3 procent ludzi. Na liście zagrożonych języków nie brakuje takich, którymi posługują się bardzo małe społeczności, a czasami nawet grupki zaledwie kilkudziesięciu osób. „BBC“ podało nawet, że na świecie występuje język, którym posługuje się tylko jedna osoba – język kusunda w Nepalu, którym mówi tylko 75-letnia GyaniMaiyi Sen, członkini plemienia, liczącego sobie zaledwie 100 osób. Spośród członków tego plemienia tylko ona pamięta jeszcze ten język ich przodków.

Zjawisko wymierania języków jest bardzo powszechne w Australii i dotyczy stopniowego zaniku narzeczy miejscowej ludności aborygeńskiej. Gwałtownie wymierają również języki rdzennej ludności Afryki równikowej i Amazonii oraz języki, którymi posługują się mieszkańcy zachodniego wybrzeża Ameryki Północnej. Szacuje się, że co dwa tygodnie na naszej planecie wymiera jeden język wraz z najstarszymi mieszkańcami, którzy byli jego użytkownikami.

Sam proces zaniku języka przebiegać może bardzo różnorodnie. W przeszłości zdarzało się, że języki wymierały gwałtownie, na przykład w wyniku wojen, przekształceń politycznych albo katastrof przyrodniczych. Zwykle jednak zjawisko wymierania języka jest procesem stopniowym. Zazwyczaj język umiera, gdyż coraz częściej jest zastępowany innym językiem. Przyczyn tego zjawiska upatruje się w globalizacji, zmianach społecznych, a także migracji ludności z obszarów wiejskich do miast. W Europie wymarły już między innymi takie języki jak: dalmatyński (Chorwacja), kapadocki (Turcja), karelski (Rosja), czy słowiński (Polska). Języki krytycznie zagrożone to: cakoński, kapadocki (Grecja), karaimski (Ukraina), manx, kornijski (Wielka Brytania) i liwski (Łotwa). Do listy tej dołączył też ostatnio języki białoruski, którym – wskutek propagowania języka rosyjskiego w mediach, edukacji i wszelkich formach życia publicznego – posługuje się coraz mniejsza liczba Białorusinów.

 

Przyczyny wymierania języków

Zjawisko wymierania języków nie dotyczy jednak wcale wyłącznie izolowanych i niewielkich społeczności zamieszkujących Afrykę, Azję czy Australię, ale jest też obecne wśród licznych mniejszości autochtonicznych, zamieszkujących wysoko rozwinięte państwa Europy. Jest to między innymi skutkiem obowiązkowego systemu edukacji dla dzieci, w którym nauka języków zajmuje ważne miejsce, coraz częstszych migracji zarobkowych, czy wreszcie niezwykle dynamicznego rozwoju mediów społecznościowych, dzięki którym grupy dotąd odrębne językowo i kulturowo zaczęły poznawać i przyswajać język większości.

Wybór języka jest często odpowiedzią na zjawiska występujące na rynku. Ludzie wybierają ten język, który w dalszej perspektywie będzie dla nich korzystniejszy. Języki mniejszości zanikają, będąc wypierane przez bardziej prestiżowe. Dzieje się tak na ogół, gdy użytkownicy mniejszościowego języka dochodzą do wniosku, że nie pomaga on im w polepszeniu ich sytuacji społeczno-ekonomicznej, zawodowej czy w uzyskaniu awansu społecznego. Przykładowo, w Singapurze zaprzestaje się używania w domu języków azjatyckich, przechodząc na angielski, ponieważ jego rynkowa wartość przeważa w rachunku korzyści dla dzieci. Podobnie było w przypadku Irlandczyków, którzy w XIX wieku zaczęli masowo przechodzić na język angielski. Język gaelicki, czyli rodzimy język Irlandczyków, zaczął być bowiem utożsamiany z zacofaniem,  wiejskim sposobem życia, izolacją i ubóstwem, angielski  zaś uosabiał jedno z najpotężniejszych mocarstw świata. Świadomość wartości języka gaelickiego, sięgającego 2500 lat wstecz dotarła do władz dopiero po zakończeniu I wojny światowej. Dziś obowiązująca w Irlandii konstytucja uznaje irlandzki jako pierwszy język urzędowy, umieszczając angielski na drugim miejscu. Niestety, w rzeczywistości język gaelicki jest używanym przez zdecydowaną mniejszość. Obecnie językiem gaelickim posługuje się zaledwie 40 tysięcy osób i są to w przeważającej mierze osoby starsze. Podobnie jest w Bretanii, północno-zachodnim regionie Francji, gdzie zachowała się niewielka populacja do dziś posługująca się tym jedynym językiem celtyckim w kontynentalnej części Europy. Język bretoński, który według listy UNESCO również należy do grupy języków poważnie zagrożonych wyginięciem, jest językiem którego znajomość deklaruje zaledwie 6% Bretończyków w wieku 40 lat oraz tylko 1% osób do 20 roku życia. Bretończycy próbują walczyć o swoją odrębność kulturową, podejmując się wielu działań mających na celu zachowanie języka, może się jednak okazać, że na ratunek jest już za późno…

Na świecie występuje też ciągle problem rdzennych społeczności, które stały się mniejszością na własnym terytorium ze względu na napływ dominującej grupy. Tego rodzaju marginalizacja jest szczególnie wyraźna na przykład w społeczności San w Afryce Południowej, Ajnu w Japonii czy Indian w Kalifornii.

Na zachodnim wybrzeżu USA w Kalifornii, w czasach tzw. „gorączki złota”, przypadającej na 1850 rok, istniało aż około stu języków autochtonicznych. Do dzisiaj przetrwało ich tam zaledwie 50. Podstawowym językiem komunikacji dla Indian jest język angielski, a tylko ok. 28% ludności rdzennej posługuje się językami ojczystymi. Przyczyną tej sytuacji było wyginięcie wielu plemion. Ponadto, pod koniec XIX w. rząd Stanów Zjednoczonych objął indiańskie dzieci systemem przymusowego szkolnictwa. Dzieci uczyły się w szkołach z internatami, które znajdowały się daleko od rodzinnych rezerwatów. Nauka w szkołach odbywała się po angielsku i obowiązywał zakaz posługiwania się rodzimymi językami.

Najlepiej zachowanymi tubylczymi językami posługują się Indianie z południowego zachodu. Należą do nich Nawahowie, Hopi i Pueblo, wśród których zdecydowana większość nadal pielęgnuje rodzimą mowę, a także Apacze, spośród których aż 40% posługuje się swoim rodzimym językiem. Na taką sytuację mogła wpłynąć ich liczebność, a także polityka rządów Stanów Zjednoczonych. Nawahowie są największym indiańskim plemieniem Ameryki Północnej. Liczą blisko 300 tysięcy osób, a ich językiem posługuje się ponad 100 tysięcy członków (przeważnie na terenie Arizony, Nowego Meksyku, Utah i Kolorado). Język nawaho znalazł szczególne zastosowanie w czasie II wojny światowej, kiedy językiem tym zaczęło się posługiwać amerykańskie wojsko. Za jego pomocą, przy zaangażowaniu Indian, przekazywano zaszyfrowane informacje, które były niezrozumiałe dla wroga.

Przykładem wymierania języka z powodów politycznych może być język tybetański.  Po proklamowaniu Chińskiej Republiki Ludowej w 1949 roku Tybet znalazł się w strefie jej wpływów jako region autonomiczny. Władze chińskie dążyły do ograniczenia oddziaływania politycznych i społecznych więzi Tybetańczyków, jednym z narzędzi do tego tego było  odbieranie ziemi chłopom, niszczenie klasztorów i świątyń. W wyniku powstania i antychińskich protestów wiele osób zginęło, tysiące zostało uwięzionych i poddanych torturom, a około 80 tysięcy osób wyemigrowało. Choć tybetański wciąż jest nauczany w pierwszych klasach szkoły podstawowej, to w przeważającej liczbie szkół średnich, a także w szkołach wyższych zajęcia prowadzone są tylko w języku chińskim. W ten sposób chińskie władze utrudniają naukę rodzimego języka oraz przyczyniają się do niskiego poziomu wykształcenia Tybetańczyków. Obecnie Tybet jest zamieszkiwany przez około 6 mln Tybetańczyków i około 7,5 mln Chińczyków. Język chiński obejmuje wszystkie dziedziny życia, stąd coraz więcej Tybetańczyków podejmuje próby ratowania swojego języka. Najistotniejszą rolę w ratowaniu języka odgrywają mnisi, studenci oraz aktywiści z organizacji pozarządowych z całego świata. Prężnie działa emigracja tybetańska w Indiach, gdzie utworzono szkoły, klasztory i uniwersytety, na którym używa się języka tybetańskiego.

W celu wprowadzenia rozwiązań mających na celu umożliwienie przetrwania języków wymierających powołano organizację LiveAndTell. Jej członkowie mogą uczyć się ginących języków i dbać o ich zachowanie. Ratowania ginących języków podjęła się również firma Google, która otworzyła w tym celu specjalny serwis EndangeredLanguages Project. Można w nim wyszukiwać i udostępniać materiały audio i wideo nagrane w językach ogłoszonych jako języki zagrożone wyginięciem. Według tego serwisu, wymarciem zagrożone są również dwa języki używane w Polsce – śląski oraz kaszubski.

 

Czytaj również:

21 lutego – Międzynarodowy Dzień Języka Ojczystego

Czy język szwedzki jest zagrożony?

 

Podobieństwa między językami fińskim i estońskim

 

Język fiński nie jest językiem skandynawskim, jak powszechnie się uważa, ale należy do języków ugrofińskich z rodziny języków uralskich. Do tej samej grupy należą również język estoński i węgierski.

Językami najbliższymi fińskiemu są języki bałto-fińskie: estoński, karelski, wepski, liwski czy język iżorski. Użytkownicy języka fińskiego bez problemów rozumieją osoby mówiące po karelsku oraz, w ograniczonym zakresie, osoby posługujące się językiem estońskim. Warto też zaznaczyć, że fiński to jeden z najsilniejszych języków ugrofińskich – posiada status oficjalnego języka w Finlandii i w Unii Europejskiej i posługuje się nim prawie pięć milionów osób.

Język fiński i estoński należą do tej samej rodziny, naturalne jest zatem, że niektóre wyrazy przyjmują w obu językach podobne brzmienie. Jednak bardzo duża liczba estońskich wyrazów wygląda i brzmi zupełnie inaczej. Ogólnie mówiąc, podobieństwo między fińskim i estońskim jest  mniej więcej takie jak między mówionym językiem polskim i rosyjskim. Nie ma zatem możliwości, aby Fin w sposób swobodny mógł na każdy temat porozumieć się z osobą mówiącą po estońsku, choć zapewne będzie w stanie wychwycić pojedyncze, zrozumiałe dla siebie słowa.

Pod względem gramatycznym oba języki łączy wiele podobieństw. Języki fiński i estoński mają dużą liczbę przypadków. W fińskim występuje ich 15 i są to tzw. przypadki przymiotnikowe, w estońskim jest ich 14.

Fińskie przypadki dzielą się na gramatyczne (mające podobne funkcje do polskich), lokalne (określające relacje miejsca w stosunku do desygnatu), abstrakcyjne (określające stany i ich przemiany) oraz tzw. przypadki marginalne. Oprócz tych 15 przypadków przymiotnikowych wyróżnia się czasami dalszych 12 przypadków przysłówkowych, które są również w większości nieproduktywne (z drugiej strony ich skostniałe formy występują w języku bardzo często). W języku estońskim najważniejsze są pierwsze trzy przypadki: mianownik, dopełniacz i biernik. Kolejne 11 przypadków tworzy się poprzez dodawanie końcówek do dopełniacza, który jest nieregularny – każdego rzeczownika należy więc nauczyć się na pamięć z jego 3 pierwszymi przypadkami. Wśród tych 14 przypadków w języku estońskim znajduje się aż  6 miejscowników, które odnoszą się do różnych relacji 1) zewnętrznych (coś NA czymś) i 2) wewnętrznych (coś W czymś), zaś każda relacja dzieli się na prostą potrójną strukturę rzeczywistości (skądś, w czymś/na czymś, dokądś).

Jeśli chodzi o wymowę, z punktu widzenia Polaka, wymowa słów  w języku fińskim nie powinna stanowić problemu. Po fińsku czyta się tak samo jak się piszę, a akcent zawsze pada na pierwszą sylabę. Sprawa podobnie wygląda w języku estońskim.

W obu językach nie występują rodzajniki, nie występuje również podział na czasowniki dokonane i niedokonane. Niezależnie od tych uproszczeń, oba języki są uznawane za języki o wysokim stopniu skomplikowania. Język estoński został nawet umieszczony przez Foreign Service Institute of Departamentu Stanu USA w pierwszej piątce najtrudniejszych języków świata, po japońskim, chińskim (mandaryńskim i kantońskim) oraz koreańskim, na opanowanie których potrzeba około 2,2 tys. godzin nauki. Szacuje się, że aby w stopniu wystarczającym do swobodnej komunikacji posługiwać się językiem estońskim, na jego  naukę należy poświęcić około 1,1 tys. godzin

Źródło: Wikipedia

Czytaj również:

Ciekawostki o języku litewskim

Język rumuński a inne języki romańskie

Język czeski a język słowacki

Język białoruski zagrożony wyginięciem

Choć z formalnego punktu widzenia obowiązującymi na Białorusi językami urzędowymi są język białoruski oraz rosyjski, co potwierdzone jest zapisem w białoruskiej Konstytucji, w praktyce język rosyjski zdominował wszelkie dziedziny przestrzeni publicznej.  Jeszcze w 1999 roku znajomość języka białoruskiego deklarowało około 37% mieszkańców Białorusi, ale już 10 lat później odsetek ten spadł do 23% i niestety nadal maleje.

We wszelkich dziedzinach życia dominującym językiem stał się rosyjski – to w tym języku nadaje białoruska telewizja i radio, publikowane są gazety, język rosyjski jest też głównym językiem, w którym prowadzone są zajęcia w szkołach i na uczelniach, a liczba placówek  edukacyjnych prowadzących zajęcia w obu językach jest marginalna.Każdego roku liczba szkół, w którym prowadzi się naukę po białorusku zmniejsza się. W niektórych miejscowościach zdarzają się nieliczne przypadki, kiedy  grupa rodziców samodzielnie organizuje grupę przedszkolną lub gimnazjalną, jeśli spotkają się z przychylnością lokalnych władz i  ich dzieci zdobywają wiedzę po białorusku. Uczenie się po białorusku w szkołach średnich czy na uczelniach wyższych staje się jednak coraz bardziej niemożliwe.

Brak dostępu młodego pokolenia do żywego języka białoruskiego, świadome krzewienie rosyjskiego we wszelkich dziedzinach życia, przy jednoczesnym piętnowaniu białoruskiego jako języka wsi i zacofania powodują, że zdaniem UNESCO język ten stał się jednym z języków zagrożonych całkowitym wyginięciem. Wprawdzie białoruski wciąż jeszcze jest używany w niektórych domach, ale raczej na wsiach aniżeli w mieście oraz raczej przez osoby starsze, co sprawia, że liczba jego użytkowników gwałtownie spada.

Białoruski jest obecnie promowany właściwie wyłącznie przez środowiska opozycyjne,  dla których stał się on swoistym znakiem rozpoznawczym. To w tym języku powstają najważniejsze dzieła kulturalne białoruskiej opozycji, choć kultura posługująca się językiem białoruskim nie może liczyć na państwowe dotacje ani na żadną inną pomoc państwa.

Czy zatem z czasem, za kilkanaście lub kilkadziesiąt lat białoruski przestanie istnieć? Gdyby tak się stało, byłby to niezaprzeczalnie skutek długofalowej polityki białoruskich władz. Aż trudno uwierzyć, że nawet w tak delikatnej materii jak język, wpływy państwa mogą być tak znaczące.

Czytaj również:

Ciekawostki o językach, o których mogliście nie wiedzieć

„Fałszywi przyjaciele” w języku rosyjskim