28 lutego – Dzień Kalevali i dzień kultury fińskiej

 

Kalevala to fiński poemat epicki składający się z ludowych pieśni stworzony przez Eliasa Lönnrota lekarza, folklorystę, językoznawcę oraz dziennikarza. To w przedmowie do pierwszego wydania tego dzieła Lönnrot wskazał datę 28 lutego 1835 r., w nawiązaniu do której pojawił się pomysł, aby święto związane z tym fińskim eposem obchodzić tego właśnie dnia.

Materiał do Kalevali Lönnrot zbierał podczas wyjazdów do Karelii, w trakcie których słuchał ludowych pieśniarzy oraz zapisywał zasłyszane pieśni i wiersze. Całość została przez niego zebrana i w 1835 roku wydana pod tytułem „Kalevala albo Stare pieśni karelskie o dawnych czasach fińskiego ludu”. Dzieło to bywa porównywane do utworów tej rangi co „Iliada”, „Odyseja” czy skandynawska „Edda” wkrótce bowiem po opublikowaniu zostało okrzyknięte fińskim eposem narodowym. W istocie składa się na niego zbiór wierszowanych dawnych pieśni, tak zwanych ‘run’, które składają się na opowieść o dawnej Finlandii. Dosłowne tłumaczenie tytułu Kalevala to ‘Kraina Kaleva’. Kalev to według mitologii fińskiej praojciec wszystkich Finów, postać która dla kultury fińskiej, ale także estońskiej jest bardzo ważna. Kalev miał pochodzić z Estonii, a następnie przeniósł się do Finlandii, gdzie zjednoczył wszystkie fińskie plemiona.

Kalevala  miała ogromny wpływ na rozwój języka fińskiego i na budzenie świadomości narodowej wśród Finów. W 1849 roku pojawiła się wersja Kalevali rozbudowana o dodatkowe utwory. W tej postaci dzieło to znane jest w czasach obecnych.

Kalevalę przetłumaczono dotąd na około 60 języków, najwcześniej zaś powstał jej przekład na język szwedzki (w 1841 roku) i na język francuski (w 1845 roku). Na język polski Kalevalę tłumaczono kilkukrotnie z różnych języków. Najnowsze tłumaczenie dzieła to przekład autorstwa Jerzego Litwiniuka z 1998 roku.

 

Czytaj również artykuły o podobnej tematyce:

Fiński eksperyment z językiem szwedzkim

Podobieństwa między językami fińskim i estońskim

 

 

 

 

Specjalizacja w zawodzie tłumacza

Podobnie jak w innych zawodach, również w zawodzie tłumacza specjalizacja w danej dziedzinie jest podstawą sukcesu w zawodzie lub jego braku. Z jednej strony specjalizacja w zawodzie tłumacza dotyczy określenia rodzaju wykonywanych tłumaczeń, z drugiej wyboru tematyki tłumaczeń. Przyjrzyjmy się obu tym aspektom.

Tłumacz pisemny, czy ustny

      Panuje powszechne przekonanie, że osoba znająca dobrze co najmniej dwa języki jest w stanie zająć się zarówno tłumaczeniami pisemnymi jak i ustnymi. Praktyka pokazuje jednak coś innego. Oczywiście jest pewna grupa tłumaczy świetnie realizujących się jako tłumacze ustni i pisemni, często jednak wymagania stawiane przed tłumaczem mającym wykonywać dany rodzaj tłumaczenia są na tyle wysokie, że determinują określenie się przez niego jako tłumacza np. konferencyjnego, czy symultanicznego i skupienie się na doskonaleniu techniki tłumaczenia danego rodzaju, przy jednoczesnym zaprzestaniu rozwijania umiejętności innego rodzaju przekładów. Przyczyniają się to tego również osobiste cechy tłumacza, które mogą ułatwiać, bądź utrudniać wykonywanie poszczególnych rodzajów tłumaczeń.  Na powodzenie w zawodzie tłumacza składa się cały szereg kompetencji, nie tylko językowych, które są oczywiście bezwzględnie wymagane w tym zawodzie, ale również psychologicznych, społeczno-kulturowych czy biznesowych. Niektóre z nich można wypracować, inne nabywane są w naturalny sposób. I tak na przykład  do wykonywania zawodu tłumacza symultanicznego, powszechnie uważanego za jeden z najbardziej stresujących zawodów, z pewnością konieczne są predyspozycje, które pozwolą na poradzenie sobie ze stresem, odpowiedzialnością za płynny przebieg komunikacji, a także umiejętności dostosowania intonacji i siły głosu do sytuacji. Za podobnie stresujące uważa się tłumaczenia konsekutywne, gdzie obok radzenia sobie ze stresem i opanowania zapamiętywania dłuższych fragmentów wypowiedzi, tłumacz musi poradzić sobie dodatkowo z tym, że często występuje na pierwszym planie i jest oceniany przez uczestników wydarzenia, w trakcie którego tłumaczy. Z drugiej strony, są tłumacze świetnie czujący się w tłumaczeniach ustnych, których stresuje konieczność sporządzenia tłumaczenia na piśmie, dopracowania terminologii, zachowania spójności czy dochowania terminów.

 

Wybór dziedzin specjalizacji

       Niezależnie od wyboru głównego rodzaju tłumaczeń, a więc określenia się jako tłumacz pisemny lub ustny, wykonujący oba rodzaje tłumaczeń, ważną kwestią jest specjalizacja w danej dziedzinie lub dziedzinach. Podobnie jak w innych zawodach, z reguły, im węższa i bardziej niszowa specjalizacja, tym bardziej jest poszukiwana na rynku. Zasada ta dotyczy z pewnością tłumaczeń z i na języki najbardziej popularne. Przykładowo, będąc jednym z tysięcy tłumaczy języka niemieckiego, specjalizacja w wybranej dziedzinie może przełożyć się sukces zawodowy.

 

Dziedziny przyszłości

          Większość tłumaczy specjalizuje się w prawie. Wynika to między innymi z tego, że w Polsce nabycie uprawnień tłumacza przysięgłego wiąże się z koniecznością zdania egzaminu państwowego, oceniającego w głównej mierze  umiejętność posługiwania się językiem prawniczym i prawnym. Powoduje to, że większość zawodowych tłumaczy, a więc osób wykonujących zawód tłumacza jako swoje główne zajęcie, właśnie prawo wymienia jako główną, niejako podstawową specjalizację. Oprócz prawa, istnieje cały szereg dziedzin, w przypadku których z wykonywaniem tłumaczeń z ich zakresu poradzą sobie wyłącznie osoby nie tylko znające język, ale również będące zaznajomione  z daną tematyką. Do dziedzin takich należy na przykład medycyna czy farmacja. Bez znajomości podstaw medycyny czy farmacji nikt nie poradzi sobie z rzetelnym wykonaniem przekładu, nawet mając do dyspozycji materiały pomocnicze w postaci słowników tematycznych czy branżowych. Potrzebna jest tutaj wiedza fachowa, zaznajomienie się z publikacjami z danej dziedziny w obu językach, a wielokrotnie również potrzebna jest również możliwość skonsultowania się tłumacza ze specjalistą z danej dziedziny.

Specjalizacje przyszłości

        Z jednej strony zatem, specjalizacja stawia przed tłumaczem wysokie wymagania, dogłębnego poznania danej dziedziny, w celu zagwarantowania tłumaczeń na wysokim poziomie, z drugiej daje jednak gwarancję znalezienia dla siebie miejsca na rynku pracy. Dlatego wybór specjalizacji jest niezwykle istotny.

W ostatnim czasie nastąpił znaczny wzrost zapotrzebowania na tłumaczenia z różnych dziedzin techniki, ale również nauk przyrodniczych. Szczególnie duży deficyt obserwuje się w odniesieniu do tłumaczy z takich specjalizacji jak genetyka, chemia czy biotechnologia. Specjaliści z tych dziedzin są rozchwytywani na rynku pracy. Podobnie rzecz ma się w odniesieniu do tłumaczy wybranych zagadnień technicznych. Szczególnie pożądani na rynku pracy są tłumacze znający się na zagadnienia z dziedziny energetyki, odnawialnych źródeł energii, informatyki czy mechatroniki, a w najbliższym czasie można spodziewać się dalszego wzrostu inwestycji w tych dziedzinach, której będą się wiązały z koniecznością zatrudnienia wyspecjalizowanych w ich zakresie tłumaczy.

 

Na koniec warto podkreślić, że specjalizacja, oprócz tego, że daje tłumaczowi przewagę na rynku pracy, w porównaniu do tłumaczy niewyspecjalizowanych, umożliwia wykonywanie tłumaczeń na znacznie wyższym poziomie jakości. Poruszając się po zagadnieniach, które są mu znane, tłumacz poświęca na swoją pracę znacznie mniej czasu, aniżeli gdyby zajmował się wieloma dziedzinami po trochu. Będąc tłumaczem lub decydując się na wybór takiej ścieżki zawodowej, warto zatem oprócz przyswajania języka wybrać sobie dziedzinę, w której będziemy czuć się dobrze i zgłębianie której przyniesie nam przyjemność, a docelowo również wymierne korzyści.

Czytaj również:

Tłumaczenia konsekutywne – co dokładanie oznaczają ?

Tłumaczenia i tłumacze – historia zawodu tłumacza

Nauka języków rzadkich

W czasach kiedy niemal każdy absolwent szkoły średniej zna co najmniej dobrze język angielski lub niemiecki bądź oba te języki, nauka języków o zdecydowanie mniejszej popularności wydaje się bezcelowa. Podejście takie sprawia, że możliwości nauki języków małych jest z reguły bardzo niewiele, zwłaszcza dla osób, które już poznały podstawy danego języka i chcą kontynuować jego naukę na bardziej zaawansowanym poziomie.  Często jest bowiem tak, że w różnych szkołach językowych możemy znaleźć kurs na przykład języka japońskiego albo węgierskiego, jednak będzie to jedynie kurs na poziomie dla początkujących, po zakończeniu którego musimy już radzić sobie sami, a nie wszyscy mogą przecież wybrać studia językowe.

Wskazówki jak sobie radzić

Chcąc poświęcić się nauce języka rzadkiego, przede wszystkim należy przestać przejmować się opiniami znajomych i rodziny i pytaniami typu „Po co ci taki język”?, „Gdzie znajdziesz pracę z takim językiem?”.  Wbrew pozorom, język rzadki daje wiele możliwości, a jego znajomość  w przyszłości może okazać się  strzałem w dziesiątkę, bo  im bardziej niszowy język, tym bardziej może być pożądany  na rynku pracy. Oczywiście mamy na myśli wybór języka w granicach rozsądku. Niekoniecznie znajdziemy pracę poświęcając się nauce któregoś  z narzecza języków afrykańskich, ale już znajomość fińskiego czy choćby albańskiego może przełożyć się na wymierne korzyści.

Przede wszystkim motywacja

Decydując się na naukę języka rzadkiego, musimy liczyć się z koniecznością posiadania dużej motywacji do nauki. W odróżnieniu do uczenia się na przykład angielskiego, przy języku rzadkim nie możemy liczyć na wsparcie w postaci obecności tego języka w mediach, nie natkniemy się raczej na filmy czy piosenki w  tym języku, które mogłyby ułatwić, a na pewno uprzyjemnić naukę. Musimy się zatem motywować innymi sposobami. Po przyswojeniu podstaw języka, warto zatem zainteresować się ciekawymi lekturami w danym języku, wartymi poznania osobami, które nim mówią czy mówiły i samym krajem, w którym jest używany. Zresztą właśnie możliwość podróżowania i swobodnego komunikowania się z mieszkańcami odwiedzanych przez nas krajów jest tym co bardzo skutecznie może wspomóc naszą motywację do nauki języka.

Sprawić, by język nas otoczył

Najszybciej uczymy się języka obcego w naturalnym środowisku jego używania. Nie zawsze jednak możemy wyjechać, stąd warto poczynić starania, aby język, którego się uczymy, przenieść na swój grunt. W czasach Internetu jest to możliwe nawet jeśli wybierzemy najbardziej niszowy język. Dobrze jest ustawić sobie radio na stację nadającą w języku, którego się uczymy lub oglądać filmy w danym języku. Pomocna jest również zmiana ustawień wyszukiwarki, czy choćby opisów mediów społecznościowych na opisy w danym języku. Pozwoli to na utrwalenie już znanych nam pojęć, a także na mimowolne przyswajanie kolejnych informacji.  Nawet słuchanie nieskomplikowanych piosenek w danym języku sprawia, że osłuchujemy z nim i łatwiej przyswajamy słownictwo.

 

Materiały do nauki języka i gdzie ich szukać

Przy nauce języka rzadkiego musimy być przygotowani na brak materiałów do jego nauki w języku polskim, a niekiedy brak słowników specjalistycznych czy jakichkolwiek polskojęzycznych słowników. Często zdarza się, że przy mniej popularnych językach do wyboru jest wiele materiałów czy słowników polskojęzycznych, jednak są to materiały wyłącznie do nauki podstaw języka. Na przykład przy języku chorwackim, na rynku dostępnych jest kilkanaście słowników polsko-chorwackich, wszystkie jednak są słownikami obejmującymi zaledwie do około 40 tysięcy pojęć, a to za mało do nauki języka na zaawansowanym poziomie. Zanim go osiągniemy, słowniki te będą oczywiście dużą pomocą, potem jednak musimy już wspierać się innymi materiałami.

W pierwszej kolejności sięgnijmy po materiały do nauki języka dostępne bezpośrednio w kraju jego użycia. Przykładowo w Czechach nabyć możemy podręczniki do nauki polskiego, na których również możemy oprzeć swoją naukę. Inną możliwością jest zaopatrzenie się w słowniki jednojęzyczne, na przykład ogólny słownik danego język, podający definicje poszczególnych słów, a niekiedy również ich odmiany. Wreszcie, jeśli znany język angielski czy niemiecki, możemy wesprzeć się na publikacjach po angielsku czy niemiecku dotyczących nauki wybranego przez nas języka.

 

Własne glosariusze i słowniki

Chcąc zająć się językiem obcym zawodowo, musimy być przygotowani na jeszcze większe nakłady pracy własnej, w celu zapewnienia znajomości danego języka na wysokim poziomie. W sytuacji braku słowników, podręczników czy publikacji dotyczących wybranego przez siebie języka, konieczne może okazać się tworzenie własnych glosariuszy i słowników, które mają tę przewagę nad obcymi publikacjami, że wprowadzany do nich słownictwo, które faktycznie odnaleźliśmy w rozmaitych źródłach i zweryfikowaliśmy poprawność jego użycia. Takie własne bazy danych mogą być bardzo pomocne w szczególności jeśli zainteresuje nas język stosowany w konkretnej dziedzinie, na przykład medycynie.

Należy podkreślić, że posługiwanie się językiem rzadkim daje z pewnością wiele satysfakcji, również z tego powodu, że znajomości tego języka nie można w prosty sposób uzyskać na kursie czy wyłącznie nawet na studiach. Konieczna jest spory nakład pracy własnej przy jego nauce. Procentuje to za to zupełnie innym podejściem do języka, uczy poszukiwania rozwiązań, a nie sięgania wyłącznie po źródła słownikowe. Nie trzeba też dodawać, że biegłe opanowanie języka rzadkiego daje nam zupełnie inną pozycję na rynku pracy, zwłaszcza jeśli jednocześnie znamy których z popularniejszych języków, jak choćby angielski. I co również ważne, społeczności tłumaczy języków rzadkich są małe, często zaprzyjaźnione ze sobą, gdyż mimo iż również w tym środowisku jest konkurencja, nie jest to zwykle konkurencja polegająca na oferowaniu jak najniższych cen, ale raczej oparta na wzajemnej pomocy i wymianie doświadczeń.

Nauka języków za pomocą muzyki

Nauka języków krajów skandynawskich przepustką do sukcesu

 

Jaki wpływ ma łacina na kształtowanie języka polskiego?

Język narodowy to mowa określonej grupy ludzi, określonego środowiska, zajmującego pewne terytorium, wyraźnie różna od innych języków narodowych. Zanim ukształtował się język narodowy istniały regionalne odmiany polszczyzny mówionej. Dopiero później wyodrębnił się język narodowy, którego pierwsze „zabytki” odnajdujemy np. w „Bogurodzicy”, „Kazaniach świętokrzyskich” czy „Psałterzu floriańskim”. Ich niezwykle wysoki poziom językowy był możliwy dzięki długotrwałej tradycji polszczyzny mówionej (na dworach książęcych, w administracji państwowej, tekstach retorycznych kościelnych i świeckich). W ten sposób w XV wieku mogła powstać polszczyzna literacka (język ogólny), udoskonalona przez pisarzy renesansowych w XVI wieku. Przed wiekiem XV istniał tylko wspomniany wyżej język regionalny i ludowy w wersji mówionej.

Znaczący wpływ na rozwój języka polskiego miało przyjęcie chrześcijaństwa w 966 r. Wydarzenie to przyniosło korzyści i zmiany zewnętrzne oraz wewnętrzne w kraju. Polska mogła poczuć się względnie bezpiecznie, oddalono bowiem zagrożenie przymusowej chrystianizacji. Przyjęcie chrześcijaństwa przez Mieszka I oddaliło od kraju niemieckie zagrożenie. Chrześcijaństwo spełniło także funkcję spajającą państwo, pomogło warstwom panującym w sprawowaniu władzy i wprowadziło do Polski łacinę (z której wyłoniły się języki germańskie) jako język urzędowy. Panowanie łaciny nie zaszkodziło jednak polskiemu językowi narodowemu, wręcz przeciwnie – znacznie go wzbogaciło.

Łacina była językiem urzędowym, językiem państwa i Kościoła. Powszechność łaciny można by porównać do współczesnego natężenia wpływów języka angielskiego na język polski oraz wszechobecności angielszczyzny w całej Europie, a nawet świecie. Przy pomocy języka angielskiego można się dziś porozumiewać właściwie w każdym zakątku świata. Podobnie rzecz miała się z językiem łacińskim w średniowieczu. Był to język wykorzystywany w piśmie oraz w mowie. Najdłużej przetrwało panowanie łaciny w kościele, ponieważ stosunkowo dopiero niedawno zrezygnowano z odprawiania mszy w tym języku. Znajomość łaciny w okresie średniowiecza świadczyła o czyimś wykształceniu. Łaciny uczono w szkołach i przedmiot ten należał do najważniejszych. Uczniowie nie mogli uwolnić się od obowiązku mówienia po łacinie również poza szkołą, gdyż za to mogły ich czekać kary cielesne, a o przekroczeniu zasad zawiadamiali nauczycieli odpowiedni donosiciele znajdujący się wśród uczniów.

We wczesnym średniowieczu język polski występował w postaci odmian terytorialnych, licznych gwar różniących się między sobą, ale zasadniczo w sferze gramatyki i słownictwa zbliżonych do siebie. Dopiero na podstawie dialektów powstawał język ogólnonarodowy, który współcześnie występuje w odmianie potoczne i literackiej (mówionej i pisanej). Różni się on od języka polskiego w epoce średniowiecza tym, że jego użytkownicy to właściwie cały naród. Język narodowy funkcjonuje niezależnie od regionu. Charakteryzuje się tym, że stosują go możliwie wszyscy, którzy są w stanie opanować obowiązujące w nim normy.

W języku polskim obecne jest wiele zapożyczeń z łaciny. Dużą ich grupę stanowią terminy związane z Kościołem i religią chrześcijańską, co związane jest z przyjęciem chrztu i procesem chrystianizacji Polski.

Część słownictwa zaczerpnęliśmy również z języka czeskiego, w którym wcześniej zaadoptowano terminy łacińskie i greckie. Słownictwo religijne docierało więc do Polski za pośrednictwem Czech, np. słowo anioł pochodzi od czeskiego anjeł (łac. angelus); pacierz – od czeskiego pater (łac. Pater noster – Ojcze nasz); kościół – z czeskiego kostel (łac. castellum – zamek, twierdza). Z języka czeskiego przejęliśmy nie tylko słownictwo religijne, ale także wojskowe np. straż, walka, nazwy cech np. okrutny, sprawiedliwy oraz terminy związane z kulturą np. szkoła, czytelnik. Wpływ łaciny na język polski miał więc charakter pośredni, wiele elementów zaczerpnęliśmy za pośrednictwem języka czeskiego. Stało się tak dlatego że łacina, mimo jej obowiązkowej wszechwładzy, była językiem elitarnym, nie każdy mógł poszczycić  się jej znajomością, co świadczyło o wysokim poziomie wykształcenia.

Wpływ łaciny na polszczyznę przejawił się także w powstaniu polskiego alfabetu opartego na łacińskim. Z czasem musiał on zostać udoskonalony, gdyż brakowało w nim znaków dla wielu polskich głosek. Alfabet łaciński zawiera 21 znaków, natomiast w języku polskim istnieje ponad czterdzieści głosek, które trzeba jakoś przedstawić w tekście pisanym.

A z jakich innych języków jeszcze możemy znaleźć zapożyczenia oddziałujące na dzisiejszy nasz język? Oto przykłady niektórych z nich:

 Język francuski:
* wizażysta
* malakser
* transza

Język włoski:
* pizza
* cappuccino
* lasagne

Język niemiecki:
* gastarbeiter
* musli
* pingwin

Język angielski:

* market
* sorry
* kompatybilny

Język łaciński
* poganin
* persona non grata
* personalia

Dziedziny życia, których dotyczy największa liczba obcojęzycznych wtrąceń:

Język francuski: 

  •  kuchnia (cafe, sos)
  •  wygląd osobisty (fryzura, surdut)
  •  miary (litraż, metr)

 Język włoski:

  • życie codzienne (mafioso, rokieta)
  • muzyka (maestoso, primadonna)
  • kuchnia (pizza, por)

Język angielski:

  • informatyka (spam, worm)
  • życie codzienne (hello, weekend)
  • kuchnia (hamburger, fast-food

Zajrzyj również do innego artykułu poświęconego tej samej tematyce:

Ciekawostki o językach, o których mogliście nie wiedzieć

Które języki są wzajemnie zrozumiałe ?

Wzajemna zrozumiałość języków to pojęcie z zakresu językoznawstwa oznaczające taką bliskość różnych języków, że mówiący nimi mogą się porozumieć bez dodatkowej nauki ani żadnego dodatkowego wysiłku.

Podobieństwo może być oparte nie tylko na słowach czy całych zdaniach, ale także zaledwie na dźwiękach. Jest to jedno z kryterium do oceny odrębności języka lub uznania go za dialekt. Wzajemne zrozumienie może być asymetryczne, kiedy reprezentant jednego z języków rozumie partnera bardziej niż drugi. Wzajemna zrozumiałość posiada również kryterium czasowe, wraz z rozwojem języki oddalają się od siebie lub przybliżają, np. duński i norweski przestały być wzajemnie zrozumiałe już na początku XIX w.

Wzajemna zrozumiałość bierze początek od języków tego samego pochodzenia jak w przypadku języków skandynawskich, języków germańskich czy innych. Dobrym przykładem jest tutaj język słowacki i czeski. Oba te języki wywodzą się z tej samej rodziny językowej. Są wzajemnie zrozumiałe nie tylko w mowie, ale również w piśmie.

Dla osób lubiących uczyć się języków obcych, wzajemna zrozumiałość stanowi duże ułatwienie, gdyż znajomość podstawowych zwrotów, które występują w języku ojczystym są już podstawą na której można rozbudować wiedzę i umiejętności w poznawaniu nowych słów.

Przykładem innych języków, które są wzajemnie zrozumiałe są:

włoski, francuski i hiszpański.

bułgarski i macedoński.

duński, norweski i szwedzki.

niemiecki i holenderski.

rosyjski, białoruski i ukraiński.

hiszpański, galicyjski i portugalski

chorwacki, serbski, bośniacki

Warto zatem rozpocząć przygodę z nauką języka podobnego do języka, który już znasz, a korzyści wynikające ze znajomości kolejnego języka będą ogromne.

 

Czytaj również:

Jakich języków warto się uczyć ?

Ciekawostki o językach, o których mogliście nie wiedzieć.