Co wpływa na wysokość ceny przy tłumaczeniu strony internetowej ?

W dzisiejszych czasach Internet stał się podstawowym narzędziem pracy wielu ludzi, miejscem spotkań przyjaciół, a jednocześnie przestrzenią, w której odbywają się licytacje, przetargi,  gdzie krążą coraz bardziej wyszukane nowości techniczne, gdzie rodzą się nowe możliwości. Codziennie w Internecie umieszczaną są nowe strony internetowe, których celem jest przyciągnięcie potencjalnych klientów i zachęcenie do skorzystania z usług lub produktów, które ktoś oferuje.

Trudno już dzisiaj wyobrazić sobie działanie jakiejkolwiek firmy bez jej prowadzenia również w środowisku internetowym. Stąd pojawia się konieczność tłumaczenia stron internetowych, przede wszystkim po to by dotrzeć do jak największej liczby odbiorców i pozyskać zagranicznych klientów.

Z uwagi na zróżnicowanie specyfiki stron internetowych oraz bardzo szerokie spektrum możliwych odmian języka specjalistycznego, szczegółowa wycena tłumaczenia stron internetowych będzie zawsze dostosowywana do klienta i wykonywana indywidualnie. Cena tłumaczenia stron internetowych jest zależna od kilku podstawowych czynników. Najważniejsze z nich dotyczą wycen tłumaczeń pisemnych każdego innego rodzaju.

Termin wykonania tłumaczenia

Podstawową kwestią jest czas na wykonanie tłumaczenia. Jeżeli klient życzy sobie, aby tłumaczenie strony internetowej zostało przygotowane w ciągu kilku dni, musi liczyć się z wyższymi kosztami tej usługi. Jeżeli kładziony jest nacisk na szybkość i zarazem poprawność wykonania usługi,  a na tym powinno zależeć zarówno klientowi, jak i wykonawcy, wówczas cena zawsze okaże się wyższa.

 

Obszerność tekstów na stronie

Kolejnym ważnym aspektem przy wykonywaniu wyceny tłumaczenia jest ilość tekstów, które należy przetłumaczyć dla poprawnego działania strony. Ważna jest przy tym również tematyka tekstów. Stawka za tłumaczenia specjalistyczne, na przykład o tematyce technicznej będzie zawsze wyższa. Tłumacz dokonujący przekładu słownictwa medycznego lub technicznego musi posiadać dużo większą wiedzę z zakresu słownictwa i specjalistycznej terminologii, co znaczy, że musi mieć przynajmniej ogólną wiedzę z danej dziedziny i rozumieć stosowane słownictwo. Jeżeli tłumaczenia podejmie się osoba nie mająca doświadczenia w tym zakresie, może spowodować wiele błędów, co może zaburzyć wizerunek naszego produktu lub oferowanej usługi.

Wybór języka docelowego

Na cenę tłumaczenia duży wpływ ma również wybór języka. Jeżeli tłumaczenie ma być na któryś z języków europejskich, na przykład niemiecki czy angielski to cena jest realnie niska. Sprawa komplikuje się przy wyborze języka mniej popularnego na przykład z grupy języków azjatyckich. Koszty są wyższe ze względu na niszowy język, ale również ze względu na konieczną zmianę czcionki i dopasowanie jej do strony.

Gwarancja wysokiej jakości tłumaczenia

Tłumaczenia stron internetowych są tłumaczeniami przeznaczonymi do publikacji. Choć nie zostaną – jak w przypadku innych publikacji – wydrukowane w formie książek, reklam lub innych materiałów, ich umieszczenie w Internecie sprawi, że staną się dostępne bardzo szerokiemu kręgowi odbiorców. W takiej sytuacji nie można pozwolić sobie na to, aby tłumaczenia zawierały jakiekolwiek błędy. Warto zatem, aby każde tłumaczenie trafiające do sieci przeszło gruntowną weryfikację, w tym ze strony native speakera. Zagwarantuje to  nie tylko pełną poprawność językową tłumaczenia, ale również wyrażenie przekazywanych treści w duchu języka docelowego. Niejednokrotnie to właśnie jakość tłumaczenia strony internetowej może zaważyć na powodzeniu lub jego braku w kontaktach handlowych z zagranicznymi kontrahentami, a za to warto zapłacić więcej.

Pozostałe czynniki mające wpływ na koszt tłumaczenia stron internetowych

Dodatkowo do kosztów mających wpływ na wysokość ceny za tłumaczenie strony internetowej mogą wchodzić koszty obróbki graficznej i dopasowania przetłumaczonych treści do warunków technicznych narzuconych przez twórcę strony. Często zdarza się tak, że te same frazy w języku źródłowym i docelowym mogą różnić się długością, przez co może pojawić się problem z właściwym rozmieszczeniem ich na stronie, tak aby pasowały do grafiki.

Wpływ na cenę tłumaczenia może mieć wreszcie najbardziej prozaiczna kwestia – czasochłonnej wyceny tłumaczenia oraz technicznego aspektu wykonania samego przekładu. Jeżeli przy zlecaniu wyceny  tłumaczenia strony internetowej podajemy jedynie jej adres, a nie jesteśmy w stanie przesłać całości tekstów, jakie znajdują się na stronie i wszystkich podstronach, musimy mieć świadomość, że przygotowanie wyceny tłumaczenia strony internetowej będzie w tym przypadku bardzo czasochłonne, a to może przełożyć się na ostateczną cenę usługi. Warto zatem zawsze postarać się o przygotowanie pliku zawierającego całość tekstów ze strony, zwłaszcza, że przygotowując go we własnym zakresie mamy pewność, że tłumaczenie uwzględni wszystkie elementy wyświetlane na stronie. Przekazując teksty, a nie podając samego  adresu strony, mamy też pewność, że nie pominiemy różnych ważnych elementów strony, które nie są wyświetlane, a które są ważne dla jej poprawnego działania z perspektywy innych wersji językowych.

Czytaj również;

Jak ułatwić sobie pracę z programem Microsoft Word – skróty klawiaturowe w programie Microsoft Word dla systemu Windows

Wyszukiwarka Google w pracy tłumacza

 

Zabawne wpadki w tłumaczeniach reklam

Komunikacja pełni w naszym społeczeństwie bardzo ważną rolę, a jej zaburzenia mogą powodować nieporozumienia. Nie ma większego problemu, jeśli dotyczą one drobnych błędów, które łatwo mogą zostać poprawione. Problem jest natomiast znacznie poważniejszy w momencie, gdy zaburzają odbiór komunikatu lub kompletnie zmieniają jego treść. Sztuka przekładu, w tym przekładu reklam poleca bowiem nie tylko na przeniesieniu treści komunikatu na inny język, ale również na przeniesieniu treści do zupełnie odmiennej kultury.

W świecie reklamy wpadki językowe powodują wiele zabawnych sytuacji, które czasem nieoczekiwanie i w sposób zaskakujący mogą nawet „pomóc” w promocji poprzez wzbudzenie dużego zainteresowania. Zwykle jednak błędy w tłumaczeniu reklam wpędzają ich twórców w kłopoty  i mogą przynosić straty wizerunkowe i finansowe. Poniżej prezentujemy kilka takich wyjątkowych wpadek:

„Szczęście w ustach”

Coca-Cola jest marką globalną, która bardzo często prowadzi międzynarodowe kampanie reklamowe. Wiąże się to nie tylko z dostosowywaniem treści reklam do zupełnie innej kultury, ale także z tłumaczeniem na inne języki sloganów reklamowych. Jedną z najbardziej problematycznych pod tym względem akcji promocyjnych Coca-Cola prowadziła wiele lat temu, wchodząc na rynek chiński. W starciu z zawiłościami języka chińskiego  i jego lokalnymi dialektami polegają nawet giganci. Zakodowana na chińskie znaki Coca-Cola (Ke-ke-Ken-la) oznacza „gryź woskową kijankę” lub „klacz wypchaną woskiem”. Korporacja zmuszona była znaleźć fonetyczny odpowiednik swojej nazwy o innym znaczeniu – w efekcie została wybrana nazwa brzmiąca „ko-kou-ko-le”, która w dosłownym tłumaczeniu oznaczała „szczęście w ustach”.

 

„Palce lizać”

Również w Chinach pewne przeszkody napotkała znana marka KFC. Przyczyną porażki wizerunkowej i strat finansowych firmy było błędne przetłumaczenie sloganu reklamowego. Znane hasło marki: „Finger-lickingood”, oznaczające po prostu „Palce lizać” przetłumaczono jako „Odgryź sobie palce”.

„Na poprawę nastroju”

Kolejny ciekawy przykład to przypadek firmy farmaceutycznej Miscellaneous, która chcąc wprowadzić swoje produkty na rynek krajów arabskich nie dość dokładnie zgłębiła ich kulturę, co w konsekwencji doprowadziło do nieciekawej wpadki. Leki wprowadzone na rynek w Zjednoczonych Emiratach  Arabskich na opakowaniu posiadały rysunki: trzy buźki – z lewej smutna, pośrodku neutralna, po prawej uśmiechnięta, co miało oczywiście sugerować, że po zażyciu medykamentów nastrój pacjenta się poprawi. Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie fakt, że… Arabowie czytają od strony prawej do lewej!

„FORD PINTO”

O fiasku reklamy modelu Ford Pinto w Brazylii pisało się bardzo wiele. Problem dotyczył tego, że w języku lokalnym „pinto” oznacza „niewielkie przyrodzenie”. Biznes się nie udał, a żeby nadrobić straty marka została nazwana Corcel („ogier”).

„Mitsubishi Pajero”

Przy produkcji nowego modelu –Pajero-  Mitsubishi nie wzięło pod uwagę rynku hiszpańskiego. Niestety słówko ‘pajero’ w języku hiszpańskim oznacza onanistę. Wskutek tego na rynku hiszpańskim trzeba było przyjąć nazwę Montero dla tego modelu, gdyż nikt nie chciałby kupić modelu nazwanego tak niefortunnie.

„Tajemnicza moc długopisa”

Zabawną wpadkę tłumaczeniową zaliczyła marka Parker produkująca materiały piśmiennicze. Chcąc wprowadzić nowe produkty na rynek meksykański, afiszowano się pod hasłem:  „It won’tleak in your pocket and embarrass you”, co w wolnym tłumaczeniu znaczy: „Nie pozwolimy by nasze długopisy przeciekły w twojej kieszeni i zawstydziły cię”. Niestety słowo „embarrass” pomylono z meksykańskim „embarazar” czyli „zajść w ciążę”, co doprowadziło ostatecznie do hasła  „It won’tleak in your pocket and make you pregnant”. (Długopis nie będzie przeciekał w Twojej kieszeni i nie dopuści byś zaszedł w ciążę).

„Enjoy your morning latte”

Kolejną zabawną wpadką językową ma na swoim koncie firma Starbucks. Hasło reklamowe ”Enjoy your morning latte” było mocno przez koncern lansowane. Pojawiało się szeroko, łącząc markę z poranną kawą. W Niemczech hasło reklamowe miało jednak zupełnie inne, dość komiczne znaczenie. W niemieckim slangu, “latte” oznacza “wzwód”. Lansowanie porannego „latte” nie wspierało promocji produktów amerykańskiej korporacji. Hasło reklamowe raczej zniechęcało więc do zakupów.

„tylko w niedzielę”

Innym nieudanym sloganem było hasło, jakim posłużyła się firma American Express w Japonii. Brzmiało ono „do you know me?” (czy mnie znasz?). Wymawiany przez Japończyków slogach brzmiał „dujunomi”, co po japońsku oznacza „tylko w niedzielę”. Klienci japońscy zrozumieli więc, że mogą korzystać z kart American Express tylko w ten jeden dzień tygodnia.

Jak więc widać, niefortunne tłumaczenia reklam mogą przysporzyć ich twórcom wiele kłopotów,  a związane z nimi kontrowersyjne sytuacje niejednokrotnie na długie lata zaważyć na niepoważnym traktowaniu danej firmy czy produktu.  Nie dziwi zatem nikogo fakt, że na tłumaczenie reklam nie powinno się szczędzić środków i metod, dzięki którym mamy pewność, że przekazany komunikat zostanie właściwie zrozumiany.

Czytaj również:

„Fałszywi przyjaciele”  w języku rosyjskim

„Fałszywi przyjaciele”  w języku słowackim

„Fałszywi przyjaciele”  w języku czeskim

„Fałszywi przyjaciele”  w języku serbskim

„Fałszywi przyjaciele”  w języku chorwackim

Tłumaczenie bułgarskich dokumentów samochodowych

Decydując się na zakup samochodu z Bułgarii musimy mieć na uwadze konieczność zlecenia tłumaczenia poświadczonego jego dokumentów rejestracyjnych.

W przypadku pojazdów pochodzących z Unii Europejskiej konieczny jest dokument potwierdzający zapłatę akcyzy lub wyszczególnioną na fakturze kwotę podatku akcyzowego. Do rejestracji potrzebny jest  też oczywiście dowód własności pojazdu – najczęściej faktura, dowód rejestracyjny, tablice rejestracyjne lub oświadczenie o ich braku oraz zaświadczenie o pozytywnym wyniku badania technicznego pojazdu. Dokumenty sporządzone w języku bułgarskim należy dołączyć do wniosku o rejestrację wraz z ich tłumaczeniem na język polski wykonanym przez tłumacza przysięgłego. Ostatni dokument to dowód tożsamości nowego właściciela.

Poniżej zamieszczamy wzory bułgarskich dokumentów samochodowych.

Wzór starszego bułgarskiego dowodu rejestracyjnego:

     

Wzór nowego bułgarskiego dowodu rejestracyjnego – część I

    

Wzór nowego bułgarskiego dowodu rejestracyjnego – część II

    

Umowa do pobrania:

Bułgaria umowa kupna

 

 

Przydatne linki:

http://www.auto-swiat.pl/wiadomosci/samochody-z-bulgarii/vts10n

http://www.racingforum.pl/Zakup-samochodu-w-Bugarii-rejestracja-w-kraju-w-ktlrym-nie-jest-siAe-obywatelem-t86628.html

 

Czytaj również:

Tłumaczenie hiszpańskiego dowodu rejestracyjnego 

Tłumaczenie duńskich dokumentów samochodowych 

 

 

 

Tłumaczenie belgijskich dokumentów samochodowych

Kupując  samochód z Belgi powinniśmy pamiętać, że Belgia jest krajem, w którym obowiązują trzy języki urzędowe: niderlandzki, francuski i niemiecki. Dokumenty urzędowe, w tym również dowód rejestracyjny, może być w związku z tym sporządzony zarówno po francusku, jak i po niderlandzku.

Rodzaje belgijskiego dowodu rejestracyjnego

Obecnie w obiegu są dwa rodzaje belgijskiego dowodu rejestracyjnego:  różowy, podłużny, składający się z czterech stron oraz nowszy, żółto-zielony w formacie A4, składający się z dwóch stron.

Nowszy dowód zawiera kilka dodatkowych rubryk, na przykład miejsce na informacje dotyczące rejestracji pojazdu na tablicach komercyjnych – specjalnie dla komisów samochodowych.

Starszy belgijski dowód rejestracyjny:

Nowszy belgijski dowód rejestracyjny:

  T

Część II

 

   

 

Umowa dwujęzyczna polsko–francuska

francusko -polska

Umowa dwujęzyczna polsko-niderlandzka

umowa niderlandzko-polska PDF

Umowa dwujęzyczna polsko-niemiecka

umowa kupna -_pl-de

 

Przydatne linki;

http://magazynauto.interia.pl/porady/news-poradnik-prywatnego-importera-cz-i,nId,1551765

 

 

Podobne artykuły:

Tłumaczenie dokumentów samochodowych w języku niderlandzkim 

Tłumaczenie czeskich dokumentów samochodowych

Tłumaczenie szwajcarskich dokumentów samochodowych 

Tłumaczenie włoskich dokumentów samochodowych 

Ważność tłumaczeń poświadczonych wykonanych przez tłumacza zaprzysiężonego za granicą

Zgodnie z przepisami obowiązującymi w naszym kraju, wszelkiego rodzaju dokumenty na  potrzeby obrotu prawnego w Polsce powinny zostać przetłumaczone przez tłumacza przysięgłego, który uprawnienia do wykonywania zawodu nabył w naszym kraju.

Zdarza się, że nieświadomi tego klienci, przebywając za granicą zlecają tłumaczenie różnych dokumentów tamtejszym tłumaczom przysięgłym, chcąc zaoszczędzić choćby na czasie. Niestety, polskie urzędy i instytucje nie uznają tłumaczeń wykonanych przez tłumaczy przysięgłych zaprzysiężonych za granicą, odsyłając je po ponownego tłumaczenia lub uwierzytelnienia przez tłumacza polskiego.

Tłumacz przysięgły może oczywiście w takiej sytuacji jedynie poświadczyć tłumaczenie wykonane przez zagranicznego tłumacza.  Najczęściej stosowaną praktyką w takich przypadkach jest jednak sporządzenie tłumaczenia od nowa, zgodnie z formalnymi wymogami dotyczącymi tłumaczeń poświadczonych w Polsce.  W takim przypadku tłumacz przysięgły ma prawo do pobrania za takie zlecenie pełnego wynagrodzenia.

Szkoda, że najmniej takiej sytuacji prawnej świadomi są klienci, których potrzeba powtórnego tłumaczenia, a w zwłaszcza dokonania kolejnej płatności za tłumaczenie tego samego dokumentu zwykle bardzo irytuje. W szczególności, jeśli za tłumaczenie dokumentów muszą zapłacić „ekspresową” stawkę, gdyż inaczej planowanych formalności nie zdążyliby załatwić w czasie swojego, zwykle dość krótkiego pobytu w kraju.

Czytaj również:

Tłumaczenie uwierzytelnione zagranicznego prawa jazdy 

 

Jak zostać tłumaczem przysięgłym?

Osoba zamierzająca uzyskać prawo do wykonywania zawodu tłumacza przysięgłego musi spełnić warunki wynikające z przepisów. Zgodnie z art. 2 ust. 1 Ustawy o zawodzie tłumacza przysięgłego, tłumaczem przysięgłym może być osoba fizyczna, która:

1)    ma obywatelstwo polskie albo obywatelstwo jednego z państw członkowskich Unii Europejskiej, państw członkowskich Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu (EFTA) – stron umowy o Europejskim Obszarze Gospodarczym, obywatelstwo Konfederacji Szwajcarskiej albo obywatelstwo innego państwa, jeżeli na podstawie i w zasadach określonych w przepisach prawa Unii Europejskiej przysługuje jej prawo podjęcia zatrudnienia lub samozatrudnienia na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej lub, na zasadach wzajemności, obywatelstwo innego państwa;

2)    zna język polski;

3)    ma pełną zdolność do czynności prawnych;

4)    nie była karana za przestępstwo umyślne, przestępstwo skarbowe lub za nieumyślne przestępstwo przeciwko bezpieczeństwu obrotu gospodarczego;

5)    ukończyła studia wyższe;

6)    złożyła z wynikiem pozytywnym egzamin z umiejętności tłumaczenia z języka polskiego na język obcy oraz z języka obcego na język polski, zwany dalej „egzaminem na tłumacza przysięgłego.

Pierwszym działaniem, jakie musi podjąć osoba ubiegająca się o uprawnienia tłumacza przysięgłego jest pobranie z Ministerstwa Sprawiedliwości wniosku o wyznaczenie terminu egzaminu. Po jego wypełnieniu, wniosek należy wysłać na adres:

Ministerstwo Sprawiedliwości
Departament Zawodów Prawniczych i Dostępu do Pomocy Prawnej
Wydział Tłumaczy Przysięgłych, Biegłych Sądowych i Biegłych Rewidentów

Al. Ujazdowskie 11
00-950 Warszawa
skr. poczt. 33

Do wniosku nie trzeba dołączać żadnych dodatkowych dokumentów. Przed przystąpieniem do egzaminu nie ma potrzeby przedstawiania dowodów na spełnienie wszystkich warunków określonych w art. 2 ust. 1 ustawy o zawodzie tłumacza przysięgłego. Oznacza to zatem, że w momencie składania wniosku i zdawania egzaminu nie trzeba mieć ukończonych studiów wyższych. Ich zakończenie będzie jednak warunkiem koniecznym wpisania na listę tłumaczy przysięgłych już po zdaniu egzaminu.

Następnie należy poczekać na wyznaczenie terminu egzaminu. Zgodnie z § 5 ust. 2 rozporządzenia z dnia 24 stycznia 2005 r. w sprawie Państwowej Komisji Egzaminacyjnej (Dz. U. Nr 15, poz. 127), Przewodniczący Państwowej Komisji Egzaminacyjnej wyznacza termin egzaminu w zależności od liczby wpływających wniosków, z tym, że egzamin na tłumacza przysięgłego nie może rozpocząć się później niż w terminie roku od dnia złożenia wniosku przez kandydata.

Kolejny krokiem jest przystąpienie do egzaminu. Składa się on z części pisemnej oraz ustnej. W każdej z nich można uzyskać maksymalnie 200 punktów, z czego 150 punktów zapewnia zdanie danej części egzaminu. Cały egzamin na tłumacza przysięgłego uważa się za zdany w przypadku uzyskania pozytywnych ocen z obu jego części.

Po pomyślnym zdaniu egzaminu na tłumacza przysięgłego pozostają kwestie związane z uhonorowaniem ciężkiej pracy. Wyznaczany jest termin zaprzysiężenia, które jest ostatnim krokiem do uzyskania uprawnień tłumacza przysięgłego. W trakcie zaprzysiężenia, wobec Ministra Sprawiedliwości składane jest ślubowanie według następującej roty:

„Mając świadomość znaczenia moich słów i odpowiedzialności przed prawem, przyrzekam uroczyście, że powierzone mi zadania tłumacza przysięgłego będę wykonywać sumiennie i bezstronnie, dochowując tajemnicy państwowej i innej tajemnicy prawnie chronionej oraz kierując się w swoim postępowaniu uczciwością i etyką zawodową”.

Po złożeniu ślubowania, tłumacz przysięgły składa podpis pod jego rotą. Przedstawiciel Państwowej Komisji Egzaminacyjnej wręcza świadectwo o nabyciu uprawnień do wykonywania zawodu tłumacza przysięgłego oraz zaświadczenie o wpisaniu na listę tłumaczy przysięgłych. Tłumacz otrzymuje też pieczęć, która jest wydawana przez Mennicę Państwową, po zamówieniu jej przez Ministra Sprawiedliwości na koszt tłumacza przysięgłego. Koszt pieczęci wynosi ok. 340 zł.

Choć niewątpliwie uzyskanie uprawnień tłumacza jest uwieńczeniem ciężkiej i systematycznej pracy, również po zdaniu egzaminu tłumacz przysięgły musi ciągle dbać o podnoszenie kwalifikacji zawodowych i swoich kompetencji. Tak jak w przypadku większości zawodów, do wykonywania których niezbędne jest uzyskanie uprawnień, również w przypadku zawodu tłumacza przysięgłego niewykonywanie go przez okres 3 lat może doprowadzić do zawieszenia praw do wykonywania zawodu na okres 5 lat, zaś po tym okresie tłumacz może całkowicie utracić prawo do wykonywania swojego zawodu.

 

Czytaj również:

Platforma szkoleń dla tłumaczy literackiej PETRA E-Network 

Przykłady testów egzaminacyjnych dla kandydatów na tłumaczy przysięgłych na stronie Ministerstwa Sprawiedliwości 

Klauzule uwierzytelniające tłumaczenie – jak brzmią w różnych językach ? 

Platforma szkoleń dla tłumaczy literackich PETRA E-Network

W styczniu 2017 roku uruchomiona została Europejska Sieć Edukacji i Szkolenia Tłumaczy Literatury Petra E-Network. Projekt ten powstał w celu umożliwienia najlepszym tłumaczom literatury z całej Europy poszerzanie ich kompetencji. Platforma ta ma być również miejscem wymiany doświadczeń między tłumaczami, dyskusji na tematy związane z tłumaczeniami, sprawami zawodowymi i nie tylko.

Nadrzędnym celem platformy ma być poprawa kompetencji tłumaczeniowych prowadząca do podnoszenia jakości przekładów książek, ma również umożliwić autorom przekładów zaistnienie na szerszym obszarze. Skala PETRA E-Framework (dostępna tutaj) pokazuje obszary i poziomy tłumaczenia książek.

Obecnie jest dostępna w następujących wersjach językowych: angielskiej, bułgarskiej, francuskiej, hiszpańskiej, niderlandzkiej, niemieckiej, portugalskiej, węgierskiej i włoskiej. Do sieci PETRA-E mogą przystąpić wszystkie osoby zainteresowane podwyższaniem swoich kompetencji zawodowych w zakresie tłumaczeń literatury. Zgłoszenia oraz pytania należy kierować do sekretariatu PETRA-E przy NederlandseTaalunie (c/o Karlijn Waterman, PB 10595, NL 2501 HN Den Haag, Holandia, petra-e@taalunie.org).

Przeczytaj również:

Przykłady testów egzaminacyjnych dla kandydatów na tłumaczy przysięgłych na stronie Ministerstwa Sprawiedliwości

Tłumaczenia poświadczone z języka obcego na obcy 

Klauzule uwierzytelniające tłumaczenie- jak brzmią w różnych językach ? 

Język chiński – czy opłaca się nauka tego języka?

Językiem chińskim posługuje się najwięcej ludzi na świecie – 1,3 mld. Coraz częściej słyszy się, że język ten – uważany za jeden z najstarszych języków świata – może być formą inwestycji w przyszłość. Filologia chińska z roku na rok cieszy się coraz większą popularnością, niestety jednak nawet największe polskie uczelnie takie jak na przykład Uniwersytet Warszawski czy Uniwersytet Jagielloński rocznie przyjmują na ten kierunek zaledwie około 20 osób. Sinologię można jeszcze studiować na mniejszych uczelniach, w tym na uczelniach niepublicznych. W ostatnim czasie również wiele prywatnych szkół językowych uruchomiło kursy chińskiego, tak więc możliwości nauki tego języka jest dość sporo.

Nauka chińskiego wymaga sporego zaangażowania i samozaparcia. To coś zupełnie innego niż na przykład nauka języka angielskiego czy niemieckiego. Wprawdzie sama gramatyka chińska nie jest zbyt skomplikowana, ale podstawową trudnością dla Polaków jest pismo chińskie, które składa się aż z około 50 000 znaków. Oczywiście nie wszystkie trzeba od razu poznać. Uważa się, że do opanowania języka chińskiego w stopniu umożliwiającym komunikowanie się i czytanie codziennej prasy, prostych komunikatów itp. wystarczy opanowanie około 2 tysięcy znaków. Do nauczenia się biegłego czytania tekstów również bardziej skomplikowanych, niezbędne jest poznanie około 4 tysięcy znaków. Pocieszające może być, że ponoć nawet sami Chińczycy nie znają wszystkich znaków, to tak jak żaden Polak nie zna absolutnie wszystkich słów w języku polskim. Naukę chińskich znaków ułatwia fakt, że cechują się one pewną powtarzalnością i poznawanie kolejnych jest możliwe po pewnym czasie na zasadzie skojarzeń i analogii ze znakami poznanymi wcześniej. W piśmie chińskim jednak wszystko ma znaczenie, każda kreseczka i najmniejszy symbol w obrębie znaku. Samo pisanie znaku również rządzi się pewnymi prawami, które należy poznać. Ucząc się chińskiego należy zatem niewątpliwie wyróżniać się spostrzegawczością, dokładnością i systematycznością. Tylko przy udziale tych cech możliwe będzie nauczenie się tego trudnego języka.

Znajomość chińskiego może bardzo przydać się w życiu i w pracy. Obecnie duża cześć pracodawców w rozmaitych branżach poszukuje specjalistów znających właśnie język chiński. Niekoniecznie musi to być od razu znajomość na poziomie ukończonej filologii chińskiej, ale taka, która umożliwi nawiązywanie kontaktów biznesowych, realizację zamówień czy poszukiwanie dostawców lub klientów na rynku chińskim.

Z uwagi na to, w ostatnim czasie również coraz więcej rodziców zapisuje swoje dzieci na zajęcia nauki chińskiego, mając nadzieję, że znajomość tego języka umożliwi im w przyszłości lepszą pozycję na rynku pracy. Tę swoistą „modę” widać przede wszystkim w większych polskich miastach, gdzie oprócz możliwości podjęcia nauki w prywatnych szkołach językowych, dzieci mogą uczyć się chińskiego już w przedszkolach. Z pewnością daje im to już na starcie przewagę w stosunku do osób rozpoczynających naukę dopiero jako dorośli. Dzieci łatwiej przyswajają język kompletnie inny od naszego, a poprzez osłuchiwanie się, powtarzanie słów i zabawę są w stanie opanować nawet tak trudne niuanse języka jak tony.
Niezaprzeczalne jest, że kontynuując naukę chińskiego w okresie szkolnym i na studiach przełoży się to na ich pozycję na rynku pracy. Już dzisiaj bowiem znajomość tego języka jest atutem nie do przebicia i będzie takim jeszcze zapewne przez wiele lat.

 

 

Podobne artykuły

Jak odróżnić języki azjatyckie ?

Jakich języków warto się uczyć?

„Fałszywi przyjaciele” w języku czeskim

Czym są tak zwani „fałszywi przyjaciele” (ang. false friends)? Mamy tu na myśli grupę podstępnych wyrazów lub wyrażeń, które w języku czeskim przybierają takie samo lub bardzo podobne brzmienie do słów lub wyrażeń po polsku. Tak jak na przykład czeskie słowo čerstvý, nie oznacza wcale po polsku czerstwy, ale coś wprost przeciwnego – świeży.
Takie zbieżności leksykalne między językami mogą stanowić spore utrudnienie przy nauce języka, a często mogą też stać się źródłem nieporozumień, gaf językowych i śmiesznych sytuacji.
Szczególnie wiele pułapek językowych jest między językami zbliżonymi do siebie pod względem leksykalnym. Wyjątkowo często natrafiamy na nie przy nauce innych języków słowiańskich, w tym głównie języków naszych południowych sąsiadów – Czechów i Słowaków.
Zarówno język czeski, jak i słowacki posiadają zasób słownictwa, w którym wiele wyrazów ma identyczne lub podobne brzmienie do wyrazów w języku polskim. Dużo podobieństw możemy zaobserwować zwłaszcza między językiem polskim i słowackim. Ale również z językiem czeskim łączy język polski wiele wspólnych wyrazów, nie zawsze oznaczających podobne rzeczy…

Zapoznajmy się więc z przykładami „fałszywych przyjaciół” w języku czeskim:
czeski květen – to po polsku maj
czeski odbyt – to po polsku dział zbytu, dział sprzedaży
czeska panna – to po polsku dziewica
czeska pokuta – to po polsku mandat
czeska poprava – to po polsku wykonanie wyroku śmierci
czeska porucha – to po polsku awaria
czeska rozpustná káva – to po polsku kawa rozpuszczalna
czeski smyk – to po polsku poślizg
czeska starost – to po polsku kłopot, problem
czeski statek – to po polsku majątek ziemski, gospodarstwo
czeski divan – to po polsku kanapa
czeska pivnica – to po polsku piwiarnia
czeski artista – to po polsku cyrkowiec
czeski balvan – to po polsku duży kamień, głaz
czeski byt – to po polsku mieszkanie

Czasami wyrazy o podobnym brzmieniu tworzą całe łańcuszki znaczeniowe, jak na przykład:
polska truskawka to po czesku jahoda
polska jagoda to po czesku borůvka,
a polska borówka czeska brusinka
polska ubikacja to czeski záchod
polski zachód to po czesku zapad
polskie właśnie to czeskie právě
polskie prawie to po czesku skoro
a polskie skoro to czeskie jestli

I na koniec:
czeskie Dámy, Páni to po polsku Panie, Panowie
…takie napisy znajdziemy na drzwiach czeskich toalet. Czesi natomiast nie rozumieją znaczenia oznaczeń w naszych toaletach – kółeczka i trójkąta 🙂

To oczywiście tylko część pułapek leksykalnych, z jakimi spotkamy się w języku czeskim i które tylko czyhają na moment naszej nieuwagi.

Zobacz podobne wpisy:

„Fałszywi przyjaciele” w języku słowackim

„Fałszywi przyjaciele” w języku serbskim

„Fałszywi przyjaciele” w języku chorwackim